Zaczął się piękny miesiąc maj. Przez zbytnie zafiksowanie na głupich babach, nędznych aktorzynach, debilowatych dziennikarzach i odrzucających politykach zupełnie nie zauważyłem jak świat zaczął pięknie kwitnąć. Od dziś zaczynam używać przycisku off na moim pilocie tv i zaczynam cieszyć się wiosną i piękną muzyką, choćby taką jak ta:

I częściej podglądać dwie cudowne sójki, które nie wiedzieć czemu uwiły sobie gniazdko jakieś 60 centymetrów od mojego okna na podgolonym świerku :-). Goszczę zatem na swojej posesji uroczą parę ptaszków, a może to ja u nich goszczę i posesja nie jest bardziej mojsza niż sójkowa:-)