MonthWrzesień 2009

Takiego numeru jeszcze nie było !!! Mandaryna w Europie przed Madonną!!!

Szczerze mówiąc to, gdy „dobrze” pisałem o płycie Mandaryny AOK, nie sądziłem że zdarzy się taki numer:-). Poniżej zamieszczam Europejską listę hitów EURO WEB CHARTS. Sami zobaczcie kto jest na pierwszym miejscu, a kto na drugim:-))))))))

Szczere gratulacje Pani Marto!

EURO WEB CHARTS   Issue no. 280 – 2009-09-27

TW

LW

WC

Title

Interpret

-> listen to and watch the Song

-> Visit the Artist”s Page!

1

5

9

Polska

Good dog bad dog

Mandaryna

buy CD Good dog bad dog

Search for artist

2

2

7

United States of America

Celebration

Madonna

buy CD Celebration

Search for artist

3

1

Deutschland

Cruel summer

Rico Bernasconi & Ace of Base

buy CD Cruel summer

Search for artist

4

1

19

France

When love takes over

David Guetta feat Kelly Rowland

buy CD When love takes over

Search for artist

5

3

3

United Kingdom

We are golden

Mika

buy CD We are golden

Search for artist

6

7

10

Colombia

She wolf

Shakira

buy CD She wolf

Search for artist

7

4

14

Denmark

Back to the 80s

Aqua

buy CD Back to the 80s

Search for artist

8

1

United Kingdom

Bodies

Robbie Williams

buy CD Bodies

Search for artist

9

6

15

Sverige

Release me

Agnes

buy CD Release me

Search for artist

10

8

17

Deutschland

Evacuate the dancefloor

Cascada

buy CD Evacuate the dancefloor

Search for artist

No i lepiej :-)

Chyba jest coś w tych okresach astrologicznych bo czym wytłumaczyć to, że raz wszytko pod górę, a potem się odwraca? A może rację maja taoiści, że to in przechodzi w jang i tak cały czas się kręci, a może poeci, że po burzy wyjdzie słońce. W każdym razie tydzień zaczął się pracowicie od szkolenia, ale grupa była wspaniała. Inteligentni, zaangażowani ludzie, otwarci na zmiany, z poczuciem humoru i dwa dni spędzone w naprawdę fajnej atmosferze. Właściwie zawsze powtarzam sobie, że oceny z ankiet mają znaczenie drugorzędne, ale jednak cieszy gdy na 35 pojawiają się 32 szóstki i trzy piątki :-)

Poza tym jakoś dziwnie cieszy, że wspaniała „Skała” Kayah tak świetnie sobie radzi w konkurencji z dziadostwem, a Whitney z ” I look to you” króluje w czołówce sprzedaży w wielu krajach. To fajnie, że ludzie kupują nie tylko trzepane taśmowo hiciny, ale także rzeczy mniej przebojowe, ale piękne. Jutro ostra praca przed komputerem i kończenie szkolenia a zaraz potem wyjazd na nie do Rucianego Nida. Szkoda tylko, że zapowiada się 12 stopni bo spacer nad jeziorem, nawet przed ciężkim szkoleniem to frajda, pod warunkiem, że nie telepie. Mam nadzieję, że domki NBP będą już ogrzewane:-)))))

Nienajlepszy tydzień

Jeszcze niedawno odpoczywałem na pięknej, szerokiej plaży. Niestety powrót do rzeczywistości jest nieprzyjemny. Potwornie dużo różnorodnych prac, zmiany terminów i tematów szkoleń i właściwie wszystko na wczoraj i wszystko pod górę. Do tego moje zatoki i gardło źle zareagowały na zmianę klimatu i mam siły tyle ile ślimak, a tu wyzwania i wyzwania.  Najbardziej nie lubię nieporozumień zawodowych i tego, że wiele osób uważa, że szacunek do partnera niewiele się liczy. Czasem wystarczy zwykłe słowo „przeprasza'”, nieco mniej bufonerii i wykorzystywania swojej pozycji a współpracuje się znakomicie. Niestety są osoby, które obrażają się gdy zamiast podróży na drugi koniec Polski na półgodzinne spotkanie, proponuję tele lub video konferencję. Zupełnie tak jakby czas drugiego człowieka, jego wysiłek, stres, zupełnie się nie liczyły. Mam wyjątkowe szczęście do partnerów zawodowych, a tych, którzy nie potrafią zachowywać się przyzwoicie chyba należy się subtelnie pozbywać. Każdy z nas musi wymagać szacunku dla siebie i okazywać ten szacunek innym. Tylko wtedy można spokojnie patrzyć w lustro.

Koleś poprawił mi nastrój :-)

Słodka Ania i Alison Moyet- igraszki świadomości

Wczoraj wieczorem myślałem o zbyt wielu rzeczach, a potok tych myśli wywołał Kazimierz Kutz, który komentując wypadek w kopalni Wujek, tak trafnie zauważył, że brakuje nam w Polsce miłości. Zastąpiły ją chciwość i idące za nią cierpienie ludzi. Wróciły wspomnienia roku 1995, wypadek, morderstwo Magdy i cierpienie wszystkich, którzy stracili najbliższych. Niewiele pamiętam z chwili wypadku, ale doskonale wiem, że w moim samochodzie brzmiała muzyka Alison Moyet. No i wystarczyło, żeby podświadomość zgrała tych kilka rzeczy. Moje uzależnienie od keczupu „Słodka Ania” spowodowało, że zjadłem go przed snem pół butelki. Kiedy coś  takiego wrzucę na noc, to sny zasuwają jak filmy fabularne. W ten sposób Alison Moyet wpadła do mnie i próbowaliśmy razem śpiewać. To dość trudne przeżycie, zwłaszcza, że od 13 lat nie wciąż nie mam  odwagi odtworzyć piosenki, która grała w chwili wypadku.

Patrick Swayze 1952-2009

Kayah- Skała

Kayah nagrała piękną płytą. Przyznam, że dziwiło mnie tak długie milczenie artystki i epatowanie starymi przebojami, które śpiewała na wszystkie możliwe sposoby z prądem, bez prądu, elektonicznie, akustycznie. Kayah podjęła się bardzo trudnego zadania. Z repertuaru który był typowo popowy, wręcz chwilami dance, przestawiła się na muzykę balladową, z elementami soul, smutną, liryczną, bez szans na przeboje w rozgłośniach radiowych. Wyraźne nawiązanie do płyty ?Kamień? wskazuje na powrót do gustu muzycznego sprzed lat i nie schlebiania nikomu. Niedawno podobną woltę wykonała Reni Jusis i znikła ze sceny. Artysta musi bardzo uważać, kiedy decyduje się na takich ruch bo z pewnością wielu słuchaczy przyzwyczaja się do stylu. Mam wrażenie, że Kayah poradzi sobie znakomicie bo jej wielki talent broni się sam. Mnie taka Kayah odpowiada i zamiast tupać nogą w rytm znakomitego Testosteronu słucham Skały z wielką przyjemnością. A może mieliśmy dość popowej Kayah i to znakomite posunięcie?

Już dość ! Zaczynamy się bronić!

To już pięć lat kiedy obydwaj z Tomaszem staliśmy się w pewnym sensie osobami publicznymi. Wtedy zaczęła się promocja pierwszej książki ?Powiedz Stop…? i zaczęliśmy się pojawiać w mediach i zdobywać popularność w środowisku osób interesujących się rozwojem osobistym, zawodowym i przeciwdziałaniem depresji. Przez te wszystkie lata dostaliśmy pewnie już tysiące dowodów sympatii i zainteresowania, za które z serdecznie dziękujemy. Niestety nawet tak, wydawałoby się śmiesznie mała popularność pociągnęła za sobą skutki, które być może należało przewidzieć, ale bardzo trudno jest je zaakceptować. Kilka osób na prawdę dało nam w kość. Dziewczyna chora psychicznie i uzależniona od narkotyków, która nie powiedziała o tym na warsztacie, a potem nękała nas groźbami za to, że jej nie pomogliśmy. Pani, która przez trzy lata po warsztacie pisała że uratowaliśmy jej życie, a potem po czyjejś podpowiedzi zmieniła zdanie na dokładnie odwrotne. Dwie Panie, które uważały, że powinniśmy czynić cuda i zmienić ich życie w bajkę. Pani , która wyłudziła od nas zwrot kosztów warsztatu. Niestety także spora grupa osób, które poddały się dość powszechnemu procesowi projekcji najlepszych uczuć na facetów, którzy coś niegłupiego napisali, bądź z nimi rozmawiali. Staliśmy się kilkukrotnie obiektami dziwnej fascynacji, napiszę śmiało, chorej fascynacji. Nie dość, że w miarę systematycznie pojawiają się propozycje matrymonialno seksualne od obydwu płci, to część z tych osób niejednokrotnie próbowała na siłę zrealizować swoje pragnienia, a kiedy to się nie udało pojawiało się atakowanie mailami, wpisami, telefonami, zaglądaniem do okien, przysyłaniem prezentów, kwiatów, a potem groźbami dla nas samych i naszych bliskich. Po tych pięciu latach powiedzieliśmy sobie- dość szarpania nam nerwów i zaczynamy się bronić. Z pomocą przyszedł nam znajomy, który całe lata pracował w Policji a teraz założył agencję detektywistyczną. To od niego usłyszeliśmy, że policja niewiele może poradzić na nękanie psychiczne, ale można na prawdę wiele zrobić innymi sposobami. Wystarczy czasem, że o podłych zachowaniach dowie się rodzina, czy zakład pracy lub uczelnia. Ponoć skutkuje to najbardziej. Okazało się także, że można z łatwością dotrzeć do osoby, która uważa, że jest nie identyfikowalna w internecie, że mało istotne iż zmienia IP poprzez serwery proxy, albo dzwoni z różnych numerów telefonów. Ponoć wystarczą dwa połączenia aby zidentyfikować połączenie, a przy trzecim wybieraniu numeru agent znajduje dzwoniącego. Sam nie wiem jak to się robi, ale wiem, że pierwszy raz jesteśmy z Tomkiem gotowi aby z takiej pomocy skorzystać. Obydwaj zgodziliśmy się, że nie posuniemy się nawet o krok w wyrozumiałości dla ludzi podłych, którzy targają nasze zdrowie, nawet będącymi przekonanymi, że robią to z miłości. Tak jak usłyszeliśmy od znajomego z agencji- jeśli pozwolisz na cokolwiek, dajesz pozwolenie na wszytko. Zatem nie pozwolimy na nic. Piszę tę notkę z pełną świadomością, że czytają tego bloga także te osoby, pomimo że ukrywają się pod pseudonimami, zmieniają płeć dla niepoznaki, a nawet kreują się na inne osoby specjalnie zakładając blogi. Tym wszystkim mówimy zdecydowane dość! Jakiekolwiek próby nękania mnie czy Tomka będziemy blokować z ogromną determinacją i z pomocą profesjonalistów. Nie będzie taryfy ulgowej dla ludzi, którzy robią krzywdę i każdy powinien dobrze zastanowić się czy warto bo my nie odpuścimy! Nasza działalność publiczna jest dla wszystkich, ale nasze życie prywatne, tylko publiczne w tym zakresie, w jakim się nim chcemy podzielić.

Już w sobotę, Polsat 22 15 – Nie wolno przegapić! :-)

Nie oglądaliście? To …

Londyn- Hyde Park 13 Września 2009 1/4 ABBA+KYLIE :-)

A tak potrafi bawić się Londyn:-)

© 2017 Mirek Słowikowski

Theme by Anders NorenUp ↑