MonthPaździernik 2009

Tyle myśli, tyle spraw, tyle obowiązków- przerwa do 07 11

Ostatnie dni to nawał pracy, obowiązków, załatwiania i marudzenia. Niech ktoś mi powie, że słota, zimno, deszcz, są lepsze niż księżycowa rzeka i ten ciepły, piękny, głos! A ja robię sobie chwilę przerwy,  aż do 7 listopada chyba, że spotkam jakąś kafejkę internetową…

Skoro przypomniałem sobie „chess” to…

Whitney 2008- działa się wielka tragedia i wciąż nie jest dobrze!

Przypadkiem trafiłem na występ Whitney Houston z 2008 roku. Na początku myślałem, że to parodia, ale potem przekonałem się, że to na prawdę Ona, tyle że miast śpiewać, wydaje z siebie jakieś straszne dźwięki. Zniszczenie jakiego dokonały narkotyki – ogromne, posłuchajcie:

Teraz jest znacznie lepiej z głosem ale chyba miałem rację, że jest jego 50% mniej niż kilka lat temu. Realizatorzy dźwięku musieli mocno napracować się przy nowej płycie bo na żywo jest jak jest:

Dla przypomnienia wspaniała piosenka z musicalu Chess- Whitney z Mamą, a potem pierwowzór:

Kasia Popowska- narodziny wielkiego talentu!

Posłuchajcie! Ciekawe, czy dziewczyny szefów wytwórni ją pokonają. Jasne, że tak:-) Ale wytrwałości i powodzenia Pani Kasiu!!!

„Truskawkowe pola” na dobry początek tygodnia

Sandy Farina w piosence The Beatles. Piosenka z filmu „Orkiestra Klubu Samotnych Serc Sierżanta Peppera”:

I oryginał:

Obydwie wersje genialne!!!!!

Piotr Kaczkowski – wysłać w kosmos

Kiedyś Piotr Kaczkowski- wieloletni dziennikarz muzyczny Trójki powiedział, że tę piosenkę powinno dołączyć się do sondy, którą wysłano wiele lat temu w kosmos, żeby pokazać jak wygląda człowiek i co potrafi stworzyć. Pana Piotra nie spotykam ostatnio w Trójce, gdy wychodzi ze studia i zastępuje Go Grażyna Dobroń rozpoczynając Dobronockę.

Panie Piotrze, niech Pan na Boga zdrowieje i wraca do pracy bo bez Pana nie ma „Trójki”. Zdrowia, Zdrowia, Zdrowia!!!!

Może w Polsce też należy kogoś zastrzelić, żeby obudzić sumienia ?

Ojciec małej Litwinki molestowanej przez gang pedofili najprawdopodobniej zastrzelił kata własnego dziecka. Dlaczego to zrobił? Bo nikt nie chciał mu pomóc, bo spotykał się z brakiem zrozumienia dla krzywdy jego dziecka i umyślnym, a może bezmyślnym zaniechaniem.

Dziś TVN pokazał matki, które muszą wozić do Centrum Zdrowia Dziecka swoje ciężko chore na mukopoli-sacharydozę dzieci. Nie dość, że te małe istoty zostały dotknięte tak straszną chorobą, której przyglądają się bezbronni rodzice, to jakaś banda bezmózgowców każe jeździć z chorymi dzieciakami po kilkaset kilometrów, aby podać im lek. Nic nie tłumaczy takiej sytuacji i tych, którzy są za nią odpowiedzialni. Poczekajcie na to aż któryś  z Rodziców tych maluchów nie wytrzyma i wyjmie pistolet. Wcale bym się nie zdziwił. Co więcej, nie dziwię się Litwinom, którzy ukrywają „zbrodniarza” bo stworzyli go inni „zbrodniarze” . Bezduszność, głupota, niezauważanie nieszczęścia to takie same zbrodnie, tylko w wymiarze moralnym, niestety nie karnym.

Czy kierowca musi być debilem?

Pomimo panującej za oknami pogody rodem z piekła musiałem przejechać się po Rembertowie i odwiedzić kilka sklepów. Udało się, chociaż wyprawa zakończyła się moczeniem nóg w gorącej wodzie z solą oraz jednym wnioskiem. Zauważyłem mianowicie, że kierowcy dzielą się mniej więcej na dwie równe grupy. Pierwsza to grupa debili, którzy natychmiast po zobaczeniu błota śniegowego zwalniają do 10 km/h, druga grupa debili to Ci, którzy wyprzedzają tych pierwszych z prędkością 90 km/h. Jedni i drudzy stwarzają podobne zagrożenie. Zapytacie skąd takie wkurzenie? A właśnie z tych mokrych nóg. Żeby uciec przed debilem wyprzedzającym debila musiałem wskoczyć w kałużę lodowatej wody, która była jednak na tyle obszerna, że prysznic „od debila” sięgnął mi do połowy twarzy. Nie dalej jak dwa dni temu pewna pani, tylko cudem, nie rozwaliła przechodnia na przejściu dla pieszych. Jechała przez ruchliwe centrum około setki. Często uważa się panie za gorszych kierowców. Cóż, każdy może mieć swoje zdanie. Ja zauważam, że panie albo tak kurczowo trzymają kierownicę, że tylko współczesna technika chroni je przed urwaniem jej, albo są znakomitymi kierowcami i pędzą jak torpedy. Chyba już wolę te pierwsze bo przynajmniej wiadomo, że kiedy wrzucają kierunkowskaz w lewo, to zapewne skręcają za pięć przecznic w lewo, ewentualnie w prawo:-). Panie jednak górują nad Panami tym, że niczego nie przedłużają sobie jadąc 240 km/h  po polskich uroczych, drogach. Panowie ciągle muszą sobie udowadniać swoją męskość wypasioną furą i brawurową jazdą. Ja niestety miałem kilkanaście lat temu dwa poważne wypadki. Z tego powodu wiem, że auto niczego nie przedłuża, tylko służy do przemieszczenia się z punktu A do punktu B. Po prostu boję się jeździć samochodem po Polsce widząc co dzieje się na ulicach. To jakiś szał debili. Czasami trudno w to uwierzyć, że w takim małym kraju jest aż tylu debili. Nie pomaga nic, nawet setki trupów w każdy weekend. Czy jesteśmy tacy głupi, czy tylko naiwni, że te krzyże przy drogach nigdy nie będą stawiane dla nas?

Nie zawsze bywa tak śmiesznie!!!

Znakomita Joga za damo ! Thanks to Al !!!

Moi drodzy, dzięki twórcom portalu www.yoga.org.nz możecie z tej strony ściągnąć za darmo 70 minut filmu ze znakomitymi podstawami jogi. Co prawda instrukcje są w języku angielskim z akcentem nowozelandzkim, ale asany pokazywane są w tak perfekcyjny sposób i wszystko jest jasne. Wystarczy, że wejdziecie na stronę, podacie swój mail, a Al prześle wam link do zalogowania i wtedy możecie pobrać film.  Zamieszczam jego fragment.

All the best to you guys !!! And many thanks from Poland!

Krótki program przeciwdziałania DEPRESJI sezonowej!

Sporo pytań, co mogą zrobić osoby podatne na tak zwaną sezonową depresję czyli okresowe obniżenie nastroju. Zatem w telegraficznym skrócie krótki program:

1. Ruch fizyczny ( cokolwiek byleby systematycznie). Najlepsza joga lub pilates- dlaczego? Bo odblokowuje i rozciąga ciało i poprawia przepływ energii. Zwłaszcza joga pozwala na odciążenie klatki piersiowej i splotu słonecznego, gdzie gromadzą się tłumione emocje oraz rozluźnienie kręgosłupa. Można kupić dvd, albo znaleźć w internecie.

2. Leki ziołowe. Dziurawiec w postaci nalewki czyli tylko na alkoholu bo wtedy przyswajana jest hyperycyna- nierozpuszczalna w wodzie. Efekty terapeutyczne po 2-3 tygodniach, a stosujemy aż do marca. Koniecznie konsultować z lekarzem, farmaceutą, czytać ulotki i nie pomijać dawek. Zbyt małe dawki nic nie dają, sugerowane w ulotce działają bardzo skutecznie. Wspomagająco, przy napięciach i stresie nalewki z kozłka ( najlepsza waleriana za ok 3 PLN) i nalewki z melisy. Także tabletki w tym przypadku działają, ale patrzcie na dawki bo niektóre specyfiki mają śladowe ilości. Kupujcie tylko aptekach!!! W sklepach są tylko suplementy i dietetyczne środki spożywcze.

3. Magnez i witaminy z grupy B. Także kupujcie w aptekach pytając o wysokie dawki lecznicze, a nie suplementujące.

4. Witamina C- najlepiej ok 500 ( w sklepach dawki 50).

5. Ciepłe posiłki, ale nie z mikrofalówki. Więcej oliwy z oliwek, oleju lnianego, mniej surówek, rezygnacja z soków cytrusowych. Koniecznie śniadanie!

6. Doświetlenie  (spacer w miarę możliwości). Krótkie wizyty na solarium- uwaga- przy dziurawcu nie wolno długo się opalać. Oczywiście idealnie lampy antydepresyjne- ale są niestety drogie.
7. Dogrzanie organizmu- moczenie nóg w solonej, gorącej wodzie, napary z lipy, sok malinowy, imbir, majeranek, tymianek.

8. I głowa do góry, większość z nas czuje się teraz byle jak !

Jeżeli czujecie się wyjątkowo źle i trwa to długo- biegiem do lekarza!!!!!

Nie dajmy się razem!

Rozciągajcie się przynajmniej tak jak Agnieszka Chylińska:)

© 2017 Mirek Słowikowski

Theme by Anders NorenUp ↑