MonthMarzec 2010

Jutro kolacja w Riadh Palms

Już dawno nie cieszyłem się z tak szybko podjętej decyzji. Jutro w południe wsiadam w samolot i mam nadzieję zjeść kolację w tym hotelu a potem pójść na spacer przepiękną, długą plażą.

Przy tej okazji życzę wszystkim odwiedzającym Zdrowych, Spokojnych Świąt !!!

JAN PAWEŁ II ? Piątek 21 37 , blisko 5 lat temu

Zapewne czytelnicy tego bloga i moich książek domyślają się, że mój stosunek do instytucji Kościoła Katolickiego jest bardzo krytyczny. Nie zmienia to mojego stosunku do Jana Pawła II.  Blisko pięć lat temu odszedł Człowiek, który także w moim życiu wiele zmienił. Pozostawiając wszystkie spory w jakich kwestiach zgadzałem się z Ojcem Świętym, a jakich miałem inne zdanie, nie zmienia to faktu jak widzę jego postać. Jan Paweł II zawsze na pierwszym miejscu stawiał człowieka, podejmował wielkie wyzwania pojadania religii, ale zawsze z perspektywy dobra człowieka. Bardzo dobrze pamiętam, kiedy dotarła do mnie informacja o Jego wyborze na papieża. Było to gdzieś w małym miasteczku na Warmii, gdzie byłem z mamą na grzybobraniu. Wiadomość ta była tak niewiarygodna, że trudno było na nią racjonalnie zareagować. Potem wiele lat podróży i całowanie ziemi w różnych zakątkach świata. Niezależnie od sytuacji politycznej w wielu krajach, zawsze wstawiał się za zwykłymi ludźmi. Pamiętam także ostatnie Urbi et Orbi, kiedy nie mógł wydobyć z siebie głosu. Był po prostu wściekły na swoją bezsilność, a jednak pełnił posługę. Pokazywał nam wszystkim jak wygląda umieranie, z wielką godnością i wysiłkiem do ostatniej minuty. Pamiętam także ostanie dni. Nie mogłem spać, słuchałem radia, zasypiałem o czwartej nad ranem. Na moim tarasie paliły się znicze. Miałem wrażenie, że cierpienie ogarnęło całą Polskę i dużą część świata. Zastanawiam się do dziś jak udało mi się uścisnąć dłoń Dalai Lamy, a nigdy nie pofatygowałem się do mojego Papieża. Dzisiaj jestem wyjątkowo zmęczony bo wiele się wokół dzieje i pewnie także z tego powodu odczuwam głęboki smutek wspominając ostatnie dni papieża Polaka. Nie rozumiem tych całych procesów beatyfikacyjnych. Przecież Jan Paweł II jest już świętym, jest nim w naszych sercach i wcale nie dlatego, że kogoś uzdrowił, ale głównie dlatego, jak myślał o ludziach, jak otwierał serce, jak bronił ich przed złem, biedą. Buddyści mówią, że kiedy odchodzi święty zrywa się wiatr, taki wiatr, który zamyka księgę spoczywającą na trumnie.  Jan Paweł II dla mnie od dawna jest Świętym Janem Pawłem II, moim papieżem.

Moskwa 29 03 2010

Kto zabija niewinnych ludzi nie zasługuje nawet na odrobinę zrozumienia, choćby jego ideały są wzniosłe !!!

Ogromnie szkoda, że jesteśmy odcięci od wspaniałej Rosyjskiej sztuki, choćby takiej jak ta:

Żanna Biczewskaja w przepięknej rosyjskiej balladzie „Boże”

Tomek Curlej w TVP2

Tak to jest z wypowiedziami dla radia i telewizji. Człowiek jedzie na koniec wawy , ubiera się ładnie, szykuje wypowiedzi, a państwo redaktorzy wytną dwa zdania. Moda na cięcia to w polskich mediach choroba chroniczna. Prowadzący nie pozwalają kończyć zdania, a w materiale filmowym ma się dużo dziać i każdy z gości mówi 10 sekund. Tomek mówił wiele ciekawych rzeczy, a zostało tyle co nic. Gdy oglądam dobre stacje to już wiele lat temu skończyła się ta moda a u nas trwa.

Whitney Houston- tragedia w Australii i Korei

Kilka miesięcy temu pisałem o powrocie na scenę Whitney Houston, jednego z uwielbianych przeze mnie głosów. Niestety wygląda na to, że Whitney nie uniosła ciężaru powrotu na scenę. Na koncercie w Seulu zataczała się jakby miała mdleć, a w Australii publiczność gremialnie opuszczała salę. Fragment koncertu, który pokazuję jest bardzo przykry. Artystka po prostu nie może śpiewać, słania się i wygląda na to, że nie jest to tylko zmęczenie. Coraz częściej mamy do czynienia  z tragediami wielkich gwiazd, które nie wytrzymują presji i staczają się po równi pochyłej. Mam nadzieję, że w przypadku Whitney nie wszytko jeszcze stracone, chociaż dziś nie wygląda to dobrze.

Lady Ka Ka

Że niby ordynarne?  Jasne a Lady Ga Ga subtelna :-)

„jest taki do ciebie podobny”

Oglądam tą „wpadkę” od kilkunastu lat i ciągle rechoczę:-) Na próbie pewnej sceny niemowlaka zastąpił pluszak i zaczęło się :-)

Epoka oszustwa pod płaszczykiem… Oj duży Błąd!

Ostatnie cztery tygodnie to dla mnie okres ciekawych doświadczeń. Co prawda nie jestem naiwnym gościem przekonanym, że światem kieruje miłość, uczciwość i szczerość, ale odnoszę wrażenie, że przekroczyliśmy kolejny próg w którym zwykłe oszustwo jest nazywane PR-em, albo znakomitą manipulacją. Przyzwyczaiłem się, że producent reklamujący swój lek przeciwkaszlowy jako „najlepszy na kaszel”, twierdzi jedynie i aż, że jest on lepszy na kaszel niż hemoroidy, ale gdy zapytałem mojego przyjaciela co rozumie przez to hasło, odparł bez namysłu, że to najlepszy lek na kaszel, czyli lepszy od innych przeciwkaszlowych. Są także większe przekłamania i… Pan, który montuje nowe fotele do coupe, zapomina dodać, że się nie składają i tłumaczy, że można się jakoś wczołgać na tył. Kiedy próbuję uciec z TP S.A wydzwaniam po innych dostawcach usług. Pani z UPC mówi, że oddzwoni- nie oddzwania. Studiuję stawki TP S.A. Czy ktoś kiedyś to czytał? Oj zapewne nie, bo to 388 stron formatu A4. Raz już zgodziłem się na obniżenie ceny połączeń, wypytałem o wszytko, a tu przyjeżdża mulitibox, którego nie zamawiałem. Dla mnie słowo promocja zaczyna znaczyć oszustwo. Pani z Netii proponuje dobrą ofertę, ale gdy proszę o mail z warunkami, nastaje cisza. Pani dzwoni za kilka dni i rżnie głupa, że mail dotarł i namawia na zgodę na warunki. Ponownie proszę o mail. Jak sądzicie, dostałem go?

Idę do banku załatwić sprawy mojej kuzynki a pan doradca od razu proponuje ofertę specjalną, ale oczywiście nie może przesłać mi żadnych warunków bo oferta zaczynana obowiązywać od poniedziałku. Pan ponagla, że tylko pierwszego dnia są najlepsze warunki i jak przyjdę to mi je da do przeczytania. W jakim celu? No zapewne w zacnym. Domyślam się, że będzie to kolejne kilkadziesiąt stron i jakieś mały druczek na końcu.

Wszyscy śmieją się ze mnie, że nie mam abonamentu na komórkę. Ano nie mam, właśnie dlatego, żeby w każdej chwili kopnąć sieć w dupę. Ale oni nie są tacy głupi i tych na kartę aż tak nie oszukują bo od razu by odeszli. Wszystkie te sumowane promocje, z których jedna wyklucza drugą i wali po kieszeni. A może pakiet w telewizji cyfrowej gratis, a może nawet trzy. Ha, to już wyczytałem na …nastej stronie, że rezygnacja z nich jest możliwa tylko wtedy, gdy wykaże się niezwykłą czujność rewolucyjną bo inaczej oglądamy kanał „zwierzątka do kątka” do końca umowy.

A i ostatnio dwie firmy reklamują swoje  zupki „bez glutaminianu sodu”, który ponoć miał nie szkodzić, a jemy go 10 razy więcej niż dopuszczalne normy. Zastanawiam się jakie inne chemikalia dołożyli, żeby łyżka proszku „robiła” talerz „pysznej” zupy.

Nie piszę tego wszystkiego, żeby oburzać się moralnie, ale udowodnić na prostym przykładzie, że manipulatorzy i oszuści połamią kiedyś nóżki. Ciasta kupuję tylko w jednej cukierni bo Pani zawsze mówi mi, co ma świeżego, a gdy wymyślę coś ekstrawaganckiego delikatnie kręci głową. Zrezygnowałem z całej masy sklepów bo pani sprzedała coś śmierdzącego, albo przeterminowanego.  Zastanawiam się jakim matołem ekonomicznym trzeba być, żeby nie wiedzieć, że dla klienta najważniejsze zaufanie jakim obdarza sprzedawcę i można oszukać go tylko raz. Zawsze podpowiadałem to ludziom, którym doradzałem w biznesie i Ci którzy to zrozumieli ciągle w nim są. Wielu opornych i sprytnych już bardzo dawno nie ma. Wiem, że TPSA tyle razy mnie naciągnęła, że już nic od niej nie chcę. Mam nadzieję, że skończy na śmietniku rynku telekomunikacyjnego, razem z innymi, którzy naciągają, przekłamują, oszukują. Śmietnik czeka kłamców, oszustów, naciągaczy, ludzi złych i podłych. Kiedy już będą na tym śmietniku, to spojrzą w brudne, wyrzucone lustro i zobaczą obrzydliwą, własną twarz. Nie znam złych ludzi, którzy żyli długo i szczęśliwie. To, że żyli długo to chyba jednak trochę za mało, przynajmniej dla mnie. Ale może dlatego nie jestem specjalnie majętnym człowiekiem .za to luster w łazience mam sporo i nie specjalnie boję się w nie spoglądać, no chyba że oczekuję drugiego podbródka :-)

„Co robić, kiedy życie nas zaskoczy?” Klub Trójki

Załączam link do audycji z 11 Marca – Klub Trójki. Dariusz Bugalski rozmawia ze mną i Panią Bożeną Andrzejak. Audycja o tyle ciekawa, że z kompletnego zaskoczenia :-) Trochę to słychać :-)

http://www.polskieradio.pl/_files/20070301095116/2010031502225656.mp3

Kościele OBUDŹ SIĘ !!!!

Jestem zwykle bardzo oszczędny w krytyce Kościoła Katolickiego bo uważam, że wielu antyklerykałów wrzuca wszytko do jednego worka i taki sposób argumentowania zamyka wszelkie pole do dyskusji. Niestety wielu z nich może mieć rację, że instytucja Kościoła zmierza do samozniszczenia, a w najlepszym razie do skrajnej marginalizacji. Wnioski wyciągane przez hierarchów, na przykład dotyczące skandali pedofilskich są co najmniej dziwne. Podejście do seksualności człowieka jest tak archaiczne, że trudno znaleźć okres w historii chrześcijaństwa, w którym byłoby ono kompatybilne z rzeczywistością. Każdy zdrowy człowiek ma potrzeby seksualne a ich tłumienie skutkuje realizacją pragnień w sposób patologiczny. Kościół Katolicki zdaje się nie zauważać tego problemu co skutkuje między innymi niszczeniem psychiki wielu niewinnym dzieciakom. Od wielu lat pracuję z tysiącami ludzi i z pewnością nie jestem zamknięty w hermetycznej puszcze. Stąd wiem, że wielu księży prowadzi normalne hetero lub homoseksualne życie erotyczne. Domyślam się, że towarzyszy temu ogrom wyrzutów sumienia i pewna schizofrenia wartości głoszonych i przestrzeganych. Kościół jednak ciągle udaje, że problem ten jest marginalny.

Podobnie przedstawia się sytuacje stosowania antykoncepcji i ochrony przez chorobami poprzez używanie prezerwatyw. Tylko ktoś oderwany od życia może sądzić, że katolickie małżeństwa nie używają środków antykoncepcji.  Gdyby ograniczyć funkcję seksu jedynie do prokreacji, to zniknęła by nam ta część naszego życia, która decyduje o neurozach, nerwicach i innych zaburzeniach związanych z wypieraniem popędu seksualnego. Zastanawiam się czy pierwsi ojcowie Kościoła przewidzieli, że za 1900 lat będą prezerwatywy i już wtedy zabronili ich używania. Kiedy zabrania się stosowania antykoncepcji afrykańskim katolikom, to w mojej opinii jest to ciche przyzwolenie na zabijanie wirusem HIV. Kiedy nakazuje się księżom wypieranie własnej seksualności to w skrajnych przypadkach zaczynaja krzywdzić dzieci i samych siebie. Tu słowa „przepraszam” i wielomilionowe odszkodowania nie mienią faktu, że dzieci molestowane cierpią do końca życia i nie potrafią budować zdrowych relacji. To tysiące tragedii ludzkich.

Jeśli Kościół Katolicki nie obudzi się ze skostnienia i letargu to stanie się archaiczną instytucyjką z wystrojonymi w kolorowe szaty sfrustrowanymi, nieszczęśliwymi ludźmi, którzy sami nie wierzą w to, co głoszą. Ja osobiście nie chcę aby moje podatki , podobno w wysokości 6 miliardów rocznie wspierały „taki” Kościół.

Jeśli Bóg jest Miłością, to niech Kościół uczy jak kochać bliźniego, lubić samego siebie, a przynajmniej akceptować. Niech to co najważniejsze w religii katolickiej będzie rzeczywiście najważniejsze.

Parafrazując historyczne słowa Jana Pawła II – Niech zstąpi Duch Święty i odmieni oblicze Kościoła!

© 2017 Mirek Słowikowski

Theme by Anders NorenUp ↑