MonthSierpień 2010

„Instrukcja Obsługi Faceta” ???

Dzisiaj dostaliśmy potwierdzenie, że nasza książka o roboczym tytule, który być może nie jest tylko roboczy, po tygodniu od przesłania jej do wydawnictwa, zamienia się w realny byt. Także dzisiaj dowiedzieliśmy się, że jest wielce prawdopodobne, że premiera będzie już w październiku. Okazało się, że rysunki Tomka spodobały się także i zostają na stałe. Przyznam, że sam jestem zaskoczony tempem bo większość autorów dość długo czeka na publikacje ( przynajmniej rok). Mam nadzieje, że luz z jakim jest napisana, dość duże przymrużenie oka, oraz brak jakiegokolwiek zadęcia, spowodują, że spodoba się czytelniczkom i czytelnikom.

Okładka podobno ma być w podobnym stylu do tej ( ta sama autorka):

………….

Wakacji nie było, będzie książka !

Przyznam, że już od lat nie czułem się tak zmęczony po wakacjach:-) Nie dość, że do 17 lipca cały czas szkoliliśmy, to ostatnie cztery tygodnie były tak samo pracowite. Powiedzieliśmy sobie z Curlejem, że albo książkę, nad którą pracujemy od 2 lat, skończymy teraz, albo nigdy. Samo pisanie to pikuś, ale scalenie tekstów z dwóch różnych stylów, Tomka i Mojego to nie jest mały pikuś:-). Scalanie przypadło w udziale mnie bo Tomek pracował nad rysunkami, a mało tej roboty nie było. Ja jestem jego rysunkami bardzo usatysfakcjonowany. Jeszce wczoraj dopisywaliśmy i poprawialiśmy tekst. Wieczorem, zgodnie z obietnicą plik poszedł do wydawnictwa. Ku naszemu zaskoczeniu po niespełna sześciu godzinach dostaliśmy akceptację i pochwałę :-) Wszytko zatem wskazuje na to, że jesienią będzie nowa książeczka. Bardzo mnie to cieszy bo już przestawałem wierzyć, że starczy nam mobilizacji. Tak jak wspomniałem, pisać bardzo lubię, ale kiedy czytam to, co napisałem włosy stają dęba. Chyba nie ma takiej ilości czasu, żeby go starczyło aby doprowadzić teksty do takiego „kształtu”, który jest satysfakcjonujący. Całe szczęście czeka ją jeszcze redakcja :-):-):-)

Właściwie to będą dwie premiery bo także na jesieni wychodzi nowa książka Grażyny Dobroń, w której ponoć mają znaleźć się także moje wypowiedzi. Czekam co z tego wyjdzie bo zawsze jestem zdumiony cięciami, które robi Pani redaktor :-):-);-)

Teraz dwa tygodnie, które poświęcę na prace remontowe. Niestety posiadacze nawet małych domków i ogródków wiedzą, z jaką częstotliwością wszytko się psuje, odpada, zacina, zaciera, pleśnieje, wysycha, pada od zarazy . Doszedłem do wniosku, że skoro fachowców znaleźć nie mogę, to spartaczyć i sam potrafię. Najczęściej rozwala mi się wszytko właśnie po fachowcach. Zatem zamówiłem 25 kg tynku, kupuję różne kleje, farby, smarowidła i do roboty.

Odpocznę już w końcu sierpnia bo wtedy ruszają szkolenia :-):-):-)

Wakacje przecież są!!!

Może lepiej pooglądać i posłuchać profesjonalnych artystów niż Mariusza Bulskiego – aktora -„obrońcy krzyża”? Przewidziałem sukces nowej płyty Kylie, ale nie było trudno, choćby z powodu takich kawałków, jak ten z drugiego singla promującego album:

Diabeł zamieszkał w Kościele?

„Obrońcy krzyża” odprawili modlitwy egzorcyjne nad księżmi Kościoła Katolickiego, którzy przyszli aby przenieść krzyż sprzed pałacu prezydenckiego do kościoła świętej Anny. Szymon Hołownia z religii TV twierdzi, że „obrońcy” sprofanowali krzyż.

Kolejni „obrońcy” doprowadzili do przerwania posiedzenia Sądu Najwyższego.

W Polsce zaczęła się anarchia nad którą nie panuje władza.

Pozostaje tylko wprowadzić liberum veto.  Może rzeczywiście Polacy nie zasługują na suwerenność???

W może w końcu władza ruszy tyłki bo po coś te władze do cholery wybieramy. Skoro wybieramy ją w demokratycznych wyborach to ma mandat społeczny nie tylko po to, żeby ją wszyscy lubili!!!

Z jednym się zgadzam z „obrońcami krzyża”. Czyżby diabeł zamieszkał w Kościele?

© 2017 Mirek Słowikowski

Theme by Anders NorenUp ↑