MonthLipiec 2012

Nie płaćcie za audycje radiowe!

Nieustannie dostaję  informacje o konieczności płacenia za audycje  moim udziałem. Wiele serwisów na przykład Chomikuj.pl pobiera opłaty za ściągniecie plików. Nie ma takiej konieczności. Wszystkie dostępne są na stronach polskiego radia. Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać Mirek Słowikowski i Mirosław Słowikowski i znajdziecie tam wiele plików do odsłuchania. To samo dotyczy audycji z Tomkiem Curlejem. Nie muszę chyba dodawać, że na ściąganiu płatnych audycji zarabiają jedynie serwisy. Nie dokarmiajmy piratów!

http://www.polskieradio.pl/Portal/Search.aspx?q=mirek%20s%C5%82owikowski

 

Pozdrawiam,

 

Mirek

Dzisiaj w radiowej Trójce o zadbanych facetach :)

http://www.polskieradio.pl/9/306/Artykul/651912,Brak-brylantyny-to-jeszcze-nie-zaniedbanie

 

Audycji można posłuchać klikając na głośniczek nad zdjęciem. W najbliższych tygodniach jeszcze kilkukrotnie zapraszam do Instrukcji Obsługi Człowieka Grażyny Dobroń. Trójka codziennie 10 45.

Serdecznie Dziękuję Moi Drodzy!

Drodzy Państwo,

Serdecznie dziękuję Wam, że zaglądacie na moją stronę tak często. Jest to dla mnie wielki zaszczyt i zarazem bardzo wielka satysfakcja, że aż tylu ludziom chce się czytać moje wypociny. Dziękuję za każdy mail. Wszystkie czytam z uwagą i staram się odpowiedzieć. Sprawiają mi one wielką radość, nawet gdy są ostro polemiczne. Zależy mi bardzo aby się ze mną nie zgadzać bo to wywołuje we mnie impuls do myślenia. Tylko takie impulsy rozwijają. Często  piszę bardzo ostro ale wiem, że „poprawność” zabija myślenie. Czasami słyszę- nie pisz tak bo to zaszkodzi twojej pracy. Wiem, że nie zaszkodzi bo moi czytelnicy to inteligentni ludzie. Wiedzą, że każdy ma prawo do swojej opinii.

Dziękuje wszytkom, którzy mieszkają w Polsce, ale także widzę moi drodzy, że jesteście rozsiani po całym świecie. Was pozdrawiam najgoręcej. W moich statystykach są setki, czasem tysiące odwiedzin z takich miejsc jak:

Norwegia, Francja, Irlandia, Holandia, Niemcy, Unia Europejska, Belgia, Austria, Federacja Rosyjska, Dania, Hiszpania, Szwecja, Islandia, Włochy, Czechy, Grecja, Wyspy Kokosowe, Szwajcaria, Indie, Nowa Zelandia, Luksemburg, Ukraina, Brazylia, Republika Słowacji, Australia, Finlandia, Portugalia, Kanada, USA, Taiwan, Litwa, Meksyk, Tuvalu, Argentyna, Kolumbia, Węgry, Japonia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Libia, Arabia Saudyjska, Cypr, Estonia, Gruzja, Gwatemala, Izrael, Mołdawia, Filipiny, Serbia.

Kłaniam się nisko!

 

Mirek

Człowiek- nie zawsze brzmi dumnie !

Nieustannie pojawiają się w sieci i innych mediach doniesienia o wyrzucaniu zwierząt bo rodzinka jedzie na wakacje. Inni idioci i idiotki, wpadają na chwilę do sklepu i zostawiają zwierzaka w szczelnie zamkniętym samochodzie, gdzie temperatura w okresie letnim wzrasta skokowo.  Nie piszę tego apelu do Tych popaprańców ale do  nas wszystkich. Reagujmy na takie sytuacje niezwłocznie. Dzwońmy do straży miejskiej, na policję, róbmy zdjęcia dokumentujące bestialstwo.

Nie tak dawno pisałem o  histerii związanej ze wzrostem cen jaj bo kury muszą dostać większe klatki. No i co? Ktoś zmarł z głodu bo jajko kosztuje kilka groszy więcej? Warto pamiętać, że skoro jemy mięso, to minimum człowieczeństwa nakazuje traktować zwierzę w sposób nie powodujący nieprawdopodobnego cierpienia. Oglądałem w telewizji dokument, w którym wyjaśniano,  że kaczki lub gęsi tuczone sztucznie na foie gras nie cierpią z powodu wpychania im w gardła metalowej rury. Nikt nie wspomniał jednak, że zwierze, któremu wątroba powiększa się wielokrotnie choruje i cierpi. No ale to tradycja! No z takiej tradycji można być dumnym jak z kamienowania za zdradę.

Nie wiem skąd się wzięło to bestialstwo. Nawet w kulturach farmerskich zwierzaki były otoczone opieką właścicieli. O ile walczymy jeszcze o psy i koty, konie, to o zwierzętach hodowlanych nie myślimy. To cholerna hipokryzja. Przynajmniej nie wyrzucajmy mięsa i wędlin. Może to minimum okazania szacunku istocie, które straciła życie dla nas.

Moje kochane dzieciaki sąsiadów -„Zabawy w piaskownicy”

Przyszły do mnie wczoraj moje kochane dzieciaki sąsiadów, które u ?wujka? zawsze szukają pomocy i zaczęły opowiadać.

Wujku, w piaskownicy rzucamy w siebie różnymi zabawkami, bawimy się superowo i wszystko było fajnie do momentu, w którym Bartek nie dostał gumową kaczuszką w twarz. Sam co prawda rzuca ile się da, ale taka jest nasza zabawa w piaskownicy. My  się lubimy i wiemy, że czasami możemy zaliczyć kuksa. Nikt przecież nie chce nikomu zrobić krzywdy.  My myślimy że skoro ktoś włącza się do zabawy, no to końca traktuje zabawę, jak zabawę. Czasami nabijamy sobie guzy, ale to nasza piaskownica i lepiej dostać od przyjaciółki Kasi, niż bachora z innego podwórka. Nagle Bartek strasznie się obraził na Dominika i nawala go z piąchy. Dzieci, jak to dzieci, nie mają z reguły złych zamiarów ale Dominik pierwszy raz dowiaduje się, że jest paskudnym bachorem, który wszystkim dokucza. Stara się zrozumieć. Pyta tłukącego go Bartka ale ten już nie chce powiedzieć.  Dominik ryczy bo wiele razy tłukącego bronił i uważa go za prawdziwego przyjaciela, kiedy inne dzieciaki mu dokuczały on zawsze się za nim wstawiał.  Za chwilę włączają się inne dzieci. Tak, to ten, ten Dominik. on jest okropny, nam nic nie zrobił ale innych to zawsze bił i opluwał. Zapytałem- kogo bił Dominik?No nie on nie bił, tylko pomagał nam zawsze, ale ?. Jest niegrzeczny.

Druga opowieść dzieciaków jest jeszcze dziwniejsza. Zosia zakochała się w Sebku. Ale przecież Sebek z Małgosią bardzo się kochają , taka dziecięca miłość po grób. Zosia jednak jest bardzo sprytną dziewczynką. Jasiowi piecze babki z piasku, przynosi polne kwiatuszki. Jaś nie bardzo wie o co chodzi i myśli, że to z przyjaźni. Nie domyśla się, że Zosia stara się jak może, żeby Małgosi  dokuczyć. A to naderwie jej sukieneczkę, a to zniszczy usypany z piasku zamek. Małgosia wtedy wpada w szał, tupie nóżkami, płacze, nawet stara się zaprzyjaźnić z Zosią bo to przecież bardzo fajna koleżanka i na pewno nie chce zrobić krzywdy Małgosi . Wszyscy mówimy do Sebka- jak Ty wytrzymujesz z tą jędzą. Sebek już też zaczyna coraz mniej rozumieć zmianę zachowania Małgosi. Zosia jednak jest małą spryciulą i daje cukiereczki Frankowi, którego nie znosi ale Franek jest kolegą Sebka. Franek mówi do Sebka- stary jaka fajna ta Zosia ale taka smutna bo ta twoja Małgosia to podła małpa i jej ciągle dokucza. W końcu  wszyscy uważamy, że Sebek powinien rzucić Małgosię- złośnicę. Zosia płacze bo Małgosia jej dokucza i wszyscy biegną ją pocieszać.

No i co  z tymi dzieciakami zrobić? Może wy coś poradzicie?  :)

© 2017 Mirek Słowikowski

Theme by Anders NorenUp ↑