MonthStyczeń 2014

Apel w Dzień Babci, czyli tak zwana korzystna oferta

Tysiące emerytów naciągnięte na Internet bo „będzie korzystniej”. Wyprzedaże i obniżki z 89 zł na 99 zł, ale cena naklejona na jeden dzień przed obniżką, to 189 zł. Niedawno w przerwie szkolenia wbiegliśmy z TC do KFC. Duże frytyki  dla mnie, zinger dla TC . Pan sprzedawca – korzystniej będzie z napojem i podaje cenę coś około 19 90, czy jakoś w pobliżu. Tomek pyta mnie- chcesz tą okropną colę, na co odpowiadam – nie ale skoro bardziej się opłaca. Tomek na to – ja nie będę pił tego zimnego gówna. Nie, bez napoju poprosimy! Poproszę 14, 90 zł. Przez moment zgłupiałem bo miało być korzystniej z colą a tu płacimy 5 zł mniej? Ile tej coli miało być? Chyba galon, żeby było korzystniej. Nie miałem czasu bo przerwa krótka, więc odpuściłem ale ile z nas tak odpuszcza i daje się kroić na dziesiątki i setki złotych? Najbardziej narażone, na takie oszustwa w białych rękawiczkach, są osoby starsze. To od nich bezceremonialnie wyciąga się ostatnie pieniądze bez żadnych skrupułów. Przed moją furtką i w telefonie, takie „okazje” pojawiają się codziennie. Moją starszą matkę staram się przestrzegać codziennie bo dwa razy były telefony „na dziadka”. Na jeden mało się nie nacięła. Idąc do Babć i Dziadków, do kwiatków dołączcie wykład pod tytułem- jak nie dać się naciąć. Pomóżmy ludziom starszym aby nie padali łupem oszustów. Reagujmy na takie sytuacje. Nikt za nas tego nie zrobi bo otacza nasz wszechobecne oszustwo w białych rękawiczkach.

Kult Balcerowicza, wolta Tuska

Ostatnie tygodnie to wielka wolta Donada Tuska. Bardzo mnie interesuje czy jest to przejrzenie na oczy czy strach przed wyborcami. Poczekamy, zobaczymy. Nowy kierunek wydaję się bardziej pro-socjalny. Być może Tusk rzeczywiście otrząchnął się odrobinę z poglądów neoliberalnych. W mojej opinii najwyższy czas. Gdy słyszę Leszka Balcerowicza mówiącego, że sam wzrost gospodarczy poprawi sytuację wszystkich Polaków, zastanawiam się czy Balcerowicz w to wierzy. No jednak nie podejrzewam go o taką głupotę. We wszystkich krajach o modelu neoliberalnym sytuacja finansowa poprawia się około 20 % społeczeństwa. Najlepszym przykładem są USA, w których rozwarstwienie jest przeogromne i większość Amerykanów jest skazana na wegetację na kukurydzy, która jest najtańszą paszą dla ludzi. Czego domaga się Balcerowicz? Domaga się reform. Przez reformy rozumie głównie zabieranie pieniędzy. Trochę górnikom, trochę wojsku, trochę policji. Jakaś racja w tym jest ale chyba ja zwykły magister ekonomii nie muszę wyjaśniać profesorowi, że największym czynnikiem wzrostu gospodarczego, ob0ok eksportu jest popyt wewnętrzny. To właśnie ci najmniej posiadający każde pieniądze od razu wrzucają w rynek, napędzając gospodarkę. Odpuszczam mu krytykę zmian w OFE bo musiałbym posądzić go o nieuczciwość a nie chcę. Wmawianie ludziom,  że stracili jakieś swoje pieniądze jest skandaliczna. Mnie nikt nie pytał czy chcę być w OFE. Zmuszono mnie. Ja sobie nie życzę, żeby moimi pieniędzmi grały na giełdzie międzynarodowe instytucje finansowe, które potrafią zniszczyć dowolny kraj, jeśli to się im opłaca.

Teraz o wolcie Tuska. W sytuacji, w której opozycja nie pokazała mi żadnego racjonalnego programu gospodarczego jestem, póki co, skazany na PO. Zupełnie nie odpowiada mi jednak jej prawicowy i ostro liberalny gospodarczy kurs. Gowin, który emanuje niewiedzą gospodarczą już wyleciał. Mam nadzieję, że Tusk posłucha choć trochę Kołodki czy nawet Bugaja i zacznie dostrzegać, że Polacy odwracają się od polityki bo większości żyje się ciężko. Jaka to średnia krajowa, skoro 80% pracujących zarabia dużo poniżej. Kiedy słyszę „wybitnych” ekonomistów podpowiadających neoliberalne pierdoły, że ludzie powinni sami odkładać na emeryturę, to pytam – z czego, skoro 80% pracujących zarabia w granicach 2000 zł.  Sama likwidacja śmieciówek niewiele załatwi. Zostaje jeszcze cała sfera ludzi prowadzących działalność gospodarczą. Zryczałtowany ZUS wykańcza najmniej zarabiających. Jeśli rzeczywiście nie zainwestuje się funduszy unijnych w innowacyjność, to za 6 lat będzie źle. To dobrze, że szczycimy się byciem potentatem w produkcji jabłek ale to grafen i inne innowacje muszą budować gospodarkę. Nie mogą być to jednak projekty okazjonalne i na pokaz ale silny program zmian. Pokładam spore nadzieje w minister Bieńkowskiej. Szkoliłem ludzi z MRR i wiem, że ma bardzo silną kadrę i „jaja”. Ostatnie dwa lata rząd zmarnował. Jeśli nie ruszy z kopyta, to PO odejdzie w niepamięć i zaczną się ponure lata cofania. Opozycja nie ma żadnego potencjału fachowców gotowych do śmiałych działań ani pomysłów, co robić. To dość smutne bo daje nam wyborcom, niewielki wybór. Mam nadzieję, choć nie jestem do tego specjalnie przekonany, że zapowiedzi aktywizacji zawodowej, poprawy służby zdrowia będą realizowane. Większość z nas ma dość życia w kraju, w którym dzieciaki niedojadają a ludzie chorzy na raka czekają na chemię po kilka miesięcy. Oczywiście jest spora Grupa ludzi, którzy zarabiają dobrze i oni uważają, że neoliberalizm jest cudowny. Zapominają, że koło fortuny dziwnie się w życiu toczy i być może kiedyś nie będzie ich stać na pakiet w Medicover. Ja żyję na tyle długo, że sporo takich upadków widziałem. Warto dołożyć się do budowy kraju, w którym państwo zaopiekuje się nami w najtrudniejszych chwilach. Przynajmniej ja w takim kraju chciałbym żyć.

© 2017 Mirek Słowikowski

Theme by Anders NorenUp ↑