MonthPaździernik 2015

szkolenie otwarte Zarządzanie Czasem i Efektywność Osobista

czas

Zapraszam serdecznie na szkolenie Zarządzanie Czasem i Efektywność Osobista

Szkolenie ZARZĄDZANIE CZASEM I EFEKTYWNOŚĆ OSOBISTA w praktycznych i zindywidualizowanych narzędziach SMART9 Time Management.

Termin: 30.11 – 01.12.2015

Cena: 850 PLN (plus VAT poza adm.)

Cele: Szkolenie otwarte ZARZĄDZANIE CZASEM I EFEKTYWNOŚĆ OSOBISTA  jest warsztatem najnowszej generacji. Spośród szkoleń o tej tematyce wyróżnia je specyficzna metoda szkoleniowa SMART9, która zapewnia każdemu uczestnikowi rozwój indywidualnych narzędzi zarządzania sobą w czasie, ściśle dostosowanych do jego predyspozycji osobowości.  Tradycyjne szkolenia zwykle nie rozróżniają indywidualnego potencjału efektywności osobistej, przez co szereg nowych umiejętności w praktyce nie jest wykorzystywana. Na naszym szkoleniu uczestnik zdiagnozuje swoje nawyki obniżające efektywność zawodową i osobistą oraz uzupełni braki  przy pomocy zestawu specjalistycznych narzędzi. Taki system szkolenia pozwala lepiej dostosować narzędzia  do predyspozycji uczestnika, przez co efektywność zarządzania sobą w czasie wzrośnie w sposób skokowy.

Zarys programu szkolenia otwartego Zarządzanie czasem i efektywność osobista 

  • Dlaczego zasady zarządzania czasem często nie są stosowane w praktyce.
  • Niezgodności z naszym stylem pracy i życia.
  • Wymuszanie na sobie stosowania sztywnych reguł.
  • Różnice między „zarządzaniem czasem” , „zarządzaniem sobą w czasie”, oraz najnowszą generacją percepcji czasu, którą jest „efektywność indywidualna” zależna od niespecyficznych predyspozycji każdego człowieka.
  • Jakie mamy trudności w gospodarowaniu czasem?
  • „Pożeracze czasu”.
  • Uzależnienie od czasu i „zwalniacze czasu”.
  • W jaki sposób można alokować czas .
  • Różnice w subiektywnym i obiektywnym odczuwaniu czasu.
  • Efektywność osobista jako podstawa najefektywniejszego wykorzystania czasu.
  • Badanie SMART9 TIME MANAGEMENT DIAGNOSTIC TOOL, w którym każdy z uczestników rozpozna blokady mogące zakłócać jego indywidualną efektywność w zarządzaniu sobą w czasie między innymi: indywidualne nawyki i przyzwyczajenia, skrypty działań, nieuświadomione napędy i motywatory, procedury wykorzystania czasu.
  • Narzędzia efektywnego wykorzystania czasu w wykonywaniu obowiązków.
  • Reguła Pareto- alokowanie czasu tak aby realizować ważne zadania bez zwłoki.
  • Metoda ABC – czynności najważniejsze i podlegające delegowaniu.
  • Macierz Eisenhowera – jako narzędzie eliminacji czynności zbędnych na korzyść kluczowych.
  • Ustalanie celów według precyzyjnych kryteriów – metoda SMART.
  • Reguły skutecznego planowania.
  • Indywidualny plan działania na okres 3 miesięcy po szkoleniu, przygotowany w oparciu o wytyczne rozwojowe i wiedzę oraz nowe umiejętności i kompetencje zdobyte na szkoleniu.

 

hCzas trwania
16 godzin dydaktycznych (2 dni szkoleniowe), godz. 9.00-16.00

hForma zajęć
mini-wykłady, badanie SMART9 Time management Diagnostics, indywidualny program rozwoju likwidujący skutki i zapobiegający wypaleniu zawodowemu

hLiczba uczestników
12


aaaaaaaFMiejsce szkolenia:
Krajowa Szkoła Administracji Publicznej ul. Wawelska 56 00-922 Warszawa
Dojazd: z Dworca Centralnego ( ok. 10 minut) autobusami 128 i 175 w kierunku Okęcia
Catering: w cenie szkolenia zawarty jest całodzienny catering z lunchem w znanej w całej Warszawie kantynie słynącej z pysznego, domowego jedzenia.
Zakwaterowanie: we własnym zakresie
hZapisy na szkolenie: wyłącznie poprzez e-mail na adres:klaudia.wojciechowska@ksap.gov.pl z dopiskiem „klient TiM”

                  Dla pracowników administracji publicznej: http://ksap.gov.pl/ksap/szkolenia/najblizsze-szkolenia/zarzadzanie-czasem-i-efektywnosc-osobista

Facet, weź ty się ogarnij bo nie jesteś Edytą Herbuś !

 

man2Facet, weź ty się ogarnij bo nie jesteś Edytą Herbuś!

Dość często docierają do mnie dziwne głosy. Mam nawet wrażenie, że zaczynam słyszeć głosy, które mnie atakują 😀 ” On nawet potrafi przypalić wodę na herbatę”, „nie udała mu się jajecznica”, „on nic sam sobie nie przyrządzi”, „on nie potrafi gotować”, „kupił kotlety mielone”. Słyszę to na szkoleniach od kobiet, słyszę to od znajomych, przyjaciół. Oczywiście, czasami, słyszę tę samą opinię o jakiejś kobiecie, ale powiedzmy, jednej na 100.

Polowanie na bizony czy na meduzy?

Koledzy Panowie, czy was już do końca pogięło. Co wy z siebie robicie. Jeszcze kilka setek lat temu polowaliście na bizony, strzelaliście do ptaków, łowiliście ryby harpunami. Kiedy staliście się zatem takimi pierdołami, że nie potraficie usmażyć mielonego? Czy współczesny mężczyzna, rezygnując ze swojej roli myśliwego, przynoszącego do domu pokarm, zamienił się meduzę? Nie, przecież potrafi naprawić auto, nauczyć się obsługi komputera, biegać paluchami po ekranie dotykowym z prędkością światła. Potrafi prowadzić biznes, kierować ludźmi, budować domy i wykonywać tysiące trudnych zajęć.

Depilacja bikini.

Być może to przekonanie o wyższości nad kobietami, które muszą wrócić z pracy i zasuwać do garów? Może jednak nie tylko Korwin uważa, że kobiety mają tak małe mózgi, że gary do nich przynależą. Ten współczesny maczo często zna się jednak na kremach wklepywanych w twarz, lata do fryzjera robiąc sobie modne sterczydła i depiluje za przeproszeniem bikini, o klacie nie wspominając. Co więc jest takiego, że spali wodę na herbatę?

Twoja kobieta kocha trzeć marchewkę.

Umiejętność przygotowania posiłku, nie jest bardziej skomplikowana niż zrobienie tabelki w Excelu. Zrobienie mielonych, czy upieczenie schabu, nie jest trudniejsze niż wgryzienie się w grę komputerową. To i to , to są umiejętności, które się nabywa. Dla słabszych intelektualnie- uczy się nowych rzeczy. Można drogi panie, nie przepadać za gotowaniem, ale poważnie myślisz, że twoja druga połowa, kocha tarcie marchewki czy siekanie ogórów na mizerię, którą wpierniczysz na obiadek.

Skoro twardzielu nauczyłeś się wklepywania kremu w twarz, to naucz się też wykarmić samego siebie. Podsmażenie cebulki do jajecznicy nie jest trudniejsze, niż wlanie benzyny do baku, a wbicie kilku jaj i usmażenie ich , z pewnością wymaga mniejszego doświadczenia, niż sprawdzenie poziomu oleju w silniku i uzupełnienie go.

Tarcie buły. 

Jeżeli zatem nie wiesz, że do mielonego mięsa, kupionego w sklepie ( nawet już w Tesco zmielą ci szynkę lub łopatkę), wystarczy wbić jajko, dodać trochę bułki tartej, odrobinę wody, trochę cebulki, ząbek czosnku, albo starte jabłko, dosypanie soli, pieprzu, a w moim przypadku jeszcze kminu rzymskiego, kolendry i kurkumy, wyrobienie całości w jednolitą masę, obtoczenie w bułce tartej ( możesz kupić bo tarcie cię wyczerpie fizycznie), wrzucenie na rozgrzany olej i patrzenie kiedy  się zrumienią, to nie jesteś facetem tylko produktem facetopodobnym.

GPS konta schab. 

Skoro nie chodzisz na łowy, to nie rób z siebie ciamajdy a ze swojej żony kucharki, tylko od czasu do czasu kup kawałek schabu, umyj go, osusz i natrzyj marynatą na 24 godziny. Nie wiesz, co to marynata? No trudne słowo. Nie przejmuj się skoro rozgryzłeś i zainstalowałeś gps w telefonie, potrafisz wrzucić do kubka pół główki czosnku, łyżkę soli morskiej, łyżkę musztardy, kilka łyżek octu jabłkowego, garść majeranku, łyżeczkę miodu, 1/3 szklanki oliwy i trzyj stary, tak jakbyś szorował felgę w samochodzie. Potem wysmaruj w mięcho i zostaw w lodówie. Jak lubisz dodaj estragon, lubczyk, oregano, kumin. Wsadź do naczynia żaroodpornego i piecz 90 minut.

O rety, jesteś przerażony, to strasznie trudne. Jak ty sobie z tym poradzisz? No musisz spróbować zupełnie tak, jak próbowałeś 20-tu gatunków wina , 16-tu piwa.  Po wielu próbach wybrałeś coś. Tu też musisz popróbować.

Nie akceptuję u ludzi stwierdzenia „nie umiem”. Oznacza ono- „nie chcę się nauczyć”. Ludzie, którzy nie chcą się uczyć mają zawsze kilka wspólnych cech. „Jestem za stary, nie wychodzi mi, nie mam czasu, nie może mi się nie udać, to mnie przerasta, wstydzę się porażki, wolę nic nie robić, nie podejmuję ryzyka, siedzę na tyłku i zazdroszczę wszystkim, którym się chce, pluję na nich jadem, lub ich nie lubię, nie lubię też różnorodności życia, bronię się przed zmianami”.

Golenie klaty. 

Ale Panowie, wy się już zmieniliście. Nie jeździcie wierzchem na koniu, tylko wsadzacie tyłki w samochody i ciepłe autobusy. Nie latacie za pługiem, tylko oglądacie gołe panie w necie. Nie golicie się brzytwą, tylko goli was maszynka z piętnastoma ostrzami. Nie nosicie kłów zdobytej zwierzyny, tylko golicie sobie klaty. Nie pokrywa waszych włosów siwizna, tylko szukacie, potajemnie farb dla panów w Rossmanie.

Golf na insta.

Jeżeli uważacie, że pakowanie na siłowni i oglądanie w lustrze opalonych na solarium bicków, czyni z was maczo XXI wieku, to jesteście bardziej śmieszni, niż męscy. A na siłowni darujcie sobie paradowanie nago bo wypięty tyłek bez waszych eleganckich bokserek, prosto w oczy, nie jest widokiem niczyich marzeń. Jeżeli uważacie, że granie w golfa , tenisa, czy inną high society zabawę i wrzucanie fot na insta, czyni z was nowoczesnych maczo, a potem wklejenie foty na fejsa  ze stekiem z drogiej knajpy, kogoś jara, to raczej nie jara. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak jesteście zabawni. Oczywiście parę dziewczyn z tipsami, młodszych o 20 lat, weźmie nawet z wami ślub, ale zawsze będziecie tatusiami.

Aby być facetem, trzeba posiadać umiejętności, które pozwalają żyć i przeżyć każdy, nawet ciężki czas. Mój dziadek w trudnych czasach wojny, robił zabawki dla swoich dzieci. Fajne drewniane konstrukcje. Wynosił pod płaszczem chleb dla wygłodzonych dzieciaków. To był facet. Wy masturbujecie się  fotami z pól golfowych a nie potraficie zrobić nawet mielonego.

Bije blaskiem.

Kogo te biedne kobiety, które w Polsce już nie tylko pracują zawodowo, rodzą i wychowują dzieci, gotują, piorą, sprzątają, mają za partnerów i mężów? W dużej części lalusiów patrzących w lustro, których poraża blask ich własnej zaje***stości, których największym osiągnięciem jest twardzielskie otwarcie butelki wina i otworzenie paczki chipsów o smaku mężczyzny, czyli cebulki.

No i nie przeginajcie z tymi zapachami. Ja mam słaby węch, ale czasami tak walicie CHANEL, Allure Homme za 300 stówy, że nie da się koło was ustać. I jeszcze jedno, drogie auto, najlepiej sportowe, albo terenówka,  na prawdę nie przedłużają długości penisa. Jest nawet wielce prawdopodobne, że sugerują jego mikroskopijny rozmiar.

© 2017 Mirek Słowikowski

Theme by Anders NorenUp ↑