Pierwszy Września…Krzywonos…Szczypińska…PiS ( Paskudni i Szyderczy)

Wpis dodany: 1st Wrzesień, 2010 | Kategoria: Bez kategorii | Tagi: , , , |

Piękny, słoneczny dzień, nieco wysuszone upałami pole na przeciwko budynku przy ulicy Konopnickiej 52 w Rembertowie. Dzieciaki biegają na bosaka, grają w piłkę, bawią się wesoło. Wśród nich moja matka i jej rodzeństwo. Jeszcze nie wiedzą, że kilka godzin wcześniej Niemcy zaatakowali Polskę. 01 09 1939

Listopadowy poranek, 10 stopni Celsjusza i lejący deszcz jak z wiader Pana Boga. 01 09 2010

Jakże inna Polska….

Tylko te wstrętne wszy ją obłażą. Na scenę wchodzi Henryka Krzywonos, jedna z największych bohaterek ostatnich trzydziestu lat.  Piękna Polka, własnym losem osłaniająca strajki, katowana przez SB do tego stopnia, że nie może mieć własnych dzieci. Daje jednak miłość, opiekę i ciepło domowego ogniska dzieciakom pozbawionym własnych domów. Wchodzi na scenę i mówi to, co czuje i co myśli.

Kilkadziesiąt metrów od niej drwiącym uśmiechem obdarza ją Jolanta Szczypińska. Pani poseł, nauczycielka, działaczka Porozumienia Centrum i PiS. Znana głównie ze śmiesznych podejrzeń o romans z Jarosławem Kaczyńskim.

Obok niej sam Prezes, wychodzi na scenę i sugeruje, że prostaczka Krzywonos go nie zrozumiała. No tak, taka prosta kobieta, a tu wybitni myśliciele i myślicielki, nic dziwnego, że nie zrozumiała geniuszu prezusia.

Chociaż jestem ostatnio na diecie NŻ, to gdy zobaczyłem tę scenę, zebrało mi się na wymioty.

Wy Paskudni i Szyderczy karzełkowie moralni, nie jesteście godni klęczeć u stup takich ludzi jak Henryka Krzywonos. Brzydzę się waszym zadufaniem, waszym zaściankowym nacjonalizmem, podwójną moralnością, kłamstwami, hipokryzją. Wy pokazujecie gdzie jest Polska? To wam odpowiem- od Bałtyku do Tatr. Kto dał wam prawo do nazywania się prawdziwymi Polakami a tych, którzy mają inne poglądy klasyfikować jako gorszych.

Dotąd ważyłem słowa, ale na was potrzeba nie argumentów, ale Palikota, którego muszę przeprosić za swoje wcześniejsze słowa. To właśnie on ma rację, że gnój należy nazwać gnojem, a nie nawozem o niemiłym zapachu.

Obrzydliwi, paskudni, zdegenerowani, agresywni hipokryci i megalomanie. !!!


“Instrukcja Obsługi Faceta” ???

Wpis dodany: 24th Sierpień, 2010 | Kategoria: Bez kategorii |

Dzisiaj dostaliśmy potwierdzenie, że nasza książka o roboczym tytule, który być może nie jest tylko roboczy, po tygodniu od przesłania jej do wydawnictwa, zamienia się w realny byt. Także dzisiaj dowiedzieliśmy się, że jest wielce prawdopodobne, że premiera będzie już w październiku. Okazało się, że rysunki Tomka spodobały się także i zostają na stałe. Przyznam, że sam jestem zaskoczony tempem bo większość autorów dość długo czeka na publikacje ( przynajmniej rok). Mam nadzieje, że luz z jakim jest napisana, dość duże przymrużenie oka, oraz brak jakiegokolwiek zadęcia, spowodują, że spodoba się czytelniczkom i czytelnikom.

Okładka podobno ma być w podobnym stylu do tej ( ta sama autorka):


………….

Wpis dodany: 18th Sierpień, 2010 | Kategoria: Bez kategorii |


Wakacji nie było, będzie książka !

Wpis dodany: 16th Sierpień, 2010 | Kategoria: Bez kategorii |

Przyznam, że już od lat nie czułem się tak zmęczony po wakacjach:-) Nie dość, że do 17 lipca cały czas szkoliliśmy, to ostatnie cztery tygodnie były tak samo pracowite. Powiedzieliśmy sobie z Curlejem, że albo książkę, nad którą pracujemy od 2 lat, skończymy teraz, albo nigdy. Samo pisanie to pikuś, ale scalenie tekstów z dwóch różnych stylów, Tomka i Mojego to nie jest mały pikuś:-). Scalanie przypadło w udziale mnie bo Tomek pracował nad rysunkami, a mało tej roboty nie było. Ja jestem jego rysunkami bardzo usatysfakcjonowany. Jeszce wczoraj dopisywaliśmy i poprawialiśmy tekst. Wieczorem, zgodnie z obietnicą plik poszedł do wydawnictwa. Ku naszemu zaskoczeniu po niespełna sześciu godzinach dostaliśmy akceptację i pochwałę :-) Wszytko zatem wskazuje na to, że jesienią będzie nowa książeczka. Bardzo mnie to cieszy bo już przestawałem wierzyć, że starczy nam mobilizacji. Tak jak wspomniałem, pisać bardzo lubię, ale kiedy czytam to, co napisałem włosy stają dęba. Chyba nie ma takiej ilości czasu, żeby go starczyło aby doprowadzić teksty do takiego “kształtu”, który jest satysfakcjonujący. Całe szczęście czeka ją jeszcze redakcja :-) :-):-)

Właściwie to będą dwie premiery bo także na jesieni wychodzi nowa książka Grażyny Dobroń, w której ponoć mają znaleźć się także moje wypowiedzi. Czekam co z tego wyjdzie bo zawsze jestem zdumiony cięciami, które robi Pani redaktor :-) :-);-)

Teraz dwa tygodnie, które poświęcę na prace remontowe. Niestety posiadacze nawet małych domków i ogródków wiedzą, z jaką częstotliwością wszytko się psuje, odpada, zacina, zaciera, pleśnieje, wysycha, pada od zarazy . Doszedłem do wniosku, że skoro fachowców znaleźć nie mogę, to spartaczyć i sam potrafię. Najczęściej rozwala mi się wszytko właśnie po fachowcach. Zatem zamówiłem 25 kg tynku, kupuję różne kleje, farby, smarowidła i do roboty.

Odpocznę już w końcu sierpnia bo wtedy ruszają szkolenia :-) :-):-)


Wakacje przecież są!!!

Wpis dodany: 10th Sierpień, 2010 | Kategoria: Bez kategorii | Tagi: |

Może lepiej pooglądać i posłuchać profesjonalnych artystów niż Mariusza Bulskiego – aktora -”obrońcy krzyża”? Przewidziałem sukces nowej płyty Kylie, ale nie było trudno, choćby z powodu takich kawałków, jak ten z drugiego singla promującego album:


Wspaniali Warszawiacy -”Akcja Krzyż”

Wpis dodany: 10th Sierpień, 2010 | Kategoria: Bez kategorii | Tagi: |

Często utyskuję na Warszawiaków, że są wyjątkowo zagonieni, agresywni i nie zwracają uwagi na normalne ludzkie wartości. A tu nagle wczoraj skrzyknęło się kilka tysięcy młodych ludzi, którzy pokazali wielką klasę. Poszli pod pałac prezydencki zamanifestować swoje poglądy i zrobili na najwyższym poziomie.  Było poważnie, kiedy tłum uczcił minutą ciszy i odśpiewaniem hymnu, ofiary katastrofy. Było prześmiewczo i wesoło, ale cały czas pokojowo. Gdy jeden z “obrońców krzyża” rzucił się do bicia, tłum skandował ” stop agresji”. Pojawiały się transparenty “Grunwald pamiętamy”, ” Żydokomuna Pozdrawia” i wiele innych. Cała Polska zobaczyła jak można się pokojowo różnić i nie być w stosunku do nikogo agresywnym. Mam nadzieję, że wszyscy obserwatorzy wyciągną wnioski, że nie nikt nie ma prawa do wywyższania się swoim patriotyzmem i obierania go innym. Mam także nadzieję, że władza jednoznacznie wyznaczy granice zachowań w sferze publicznej tak, aby nikt nie poczuł się wykluczony, ale także w ten sposób aby żadna grupka dziwnych ludzi nie terroryzowała miasta swoimi pomysłami. Mam nadzieję, że ludzie zrozumieją to, że krzyż spod pałacu nie ma żadnego związku z wiarą i nikt nie ma zamiaru pozbawiać Polskę tego ważnego symbolu. Należy mu się cześć katolików, szacunek ze strony ateistów i członków innych wyznań. Taki sam szacunek katolicy muszą okazać ludziom o innych poglądach. To sedno nauki chrześcijańskiej, o czym jak się wydaje zapomnieli “obrońcy”.

źródło: alert24.pl


Diabeł zamieszkał w Kościele?

Wpis dodany: 3rd Sierpień, 2010 | Kategoria: Bez kategorii |

“Obrońcy krzyża” odprawili modlitwy egzorcyjne nad księżmi Kościoła Katolickiego, którzy przyszli aby przenieść krzyż sprzed pałacu prezydenckiego do kościoła świętej Anny. Szymon Hołownia z religii TV twierdzi, że “obrońcy” sprofanowali krzyż.

Kolejni “obrońcy” doprowadzili do przerwania posiedzenia Sądu Najwyższego.

W Polsce zaczęła się anarchia nad którą nie panuje władza.

Pozostaje tylko wprowadzić liberum veto.  Może rzeczywiście Polacy nie zasługują na suwerenność???

W może w końcu władza ruszy tyłki bo po coś te władze do cholery wybieramy. Skoro wybieramy ją w demokratycznych wyborach to ma mandat społeczny nie tylko po to, żeby ją wszyscy lubili!!!

Z jednym się zgadzam z “obrońcami krzyża”. Czyżby diabeł zamieszkał w Kościele?


Kasia Sobczyk i Gayga – ODESZŁY!

Wpis dodany: 31st Lipiec, 2010 | Kategoria: Bez kategorii | Tagi: , |

W ciągu kilku zaledwie dni zmarły na nowotwór dwie polskie wokalistki Katarzyna Sobczyk i Gayga. Kasi Sobczyk prawie nie pamiętam, ale przecież wszyscy znamy jej piosenki. Największym przebojem Gaygi była piosenka nagrana z Tadeuszem Nalepą “Graj nie żałuj strun” . Grajcie nam w Niebie…


Staniszkis i Migalski rehabilitowani?

Wpis dodany: 28th Lipiec, 2010 | Kategoria: Bez kategorii | Tagi: , , |

Profesor Jadwiga Staniszkis jest zaskoczona zmianą kierunku polityki PiS. Gdyby takie zaskoczenie dotyczyło mojej kilkuletniej siostrzenicy to pewnie bym to zrozumiał. Pomimo tego, że jestem zaledwie magistrzyną ekonomii, a nie żadnym profesorem, z dziecinną łatwością oceniłem działania prezesa PiS jako stuprocentową grę. Czy przypadkiem nie jest tak, że Pani profesor za mało od siebie wymaga? Na dodatek powtarza ciągle jakąś kosmiczną bzdurę o wizji modernizacji Polski stworzonej przez Jarosława Kaczyńskiego. Pani profesor, J.K. to osoba która nauczyła się korzystać z Internetu rok temu, nie ma prawa jazdy, chwilę temu nie miała konta bakowego, MA MODERNIZOWAĆ KRAJ? Przykro mi bardzo, ale z taką wiedzą i ciekawością świata można jedynie zmodernizować kalesony na bokserki. Doskonale rozumiem panią profesor, że jako „Doda polskiej nauki” jest rozchwytywana przez media bo co chwilę zmienia zdanie i fascynacje. To na prawdę znakomity sposób autopromocji. Kiedy nauka staje się showbiznesem przestaje być jednak nauką a Pani profesor wypada jak kaczka dziwaczka.

Być może Komorowski będzie „beznadziejnym” prezydentem, ale przynajmniej jest szansa, że co miesiąc nie będzie zmieniał zdania i opinii, które mogą znacząco wpływać na losy kraju.

Zaskoczony jest także  „Negral polskiej politologii”  doktor Marek Migalski. Ja na miejscu Pana posła byłbym zażenowany, że tak dałem się naciąć na dziecinnie oczywistą grę. Oglądałem wywiad z  Negralem i facet mówił absolutnie do rzeczy, zupełnie odwrotnie niż Marek Migalski.

Tak mi się wydaje, że czasami rehabilitacja byłaby bardziej skuteczna od habilitacji. Z tego powodu habilitował się raczej nie będę.

Od razu przepraszam Panią Dorotę Rabczewską i Pana Adama Darskiego. Wyjaśniam, że porównania dotyczą udanej autopromocji a nie poziomu zdrowego rozsądku.


Jarosław Kaczyński – portret psychologiczny

Wpis dodany: 20th Lipiec, 2010 | Kategoria: Bez kategorii | Tagi: , , , , |

Od wielu lat obserwuję zachowania Jarosława Kaczyńskiego z punktu widzenia badacza jednej z najstarszych i najcelniejszych typologii świata, którą jest Enneagram. Praca z tysiącami ludzi pozwoliła mi na zawarcie własnych obserwacji w dwóch książkach na temat typologii ludzkich zachowań. Nie mam wątpliwości, że Jarosław Kaczyński reprezentuje typ ósmy, nazywany najczęściej wojownikiem. Niektórzy badacze twierdzą, że typ ósmy może się ukształtować na bazie bliskiej relacji z rodzicem o silnym morale. Ten warunek wydaję się spełniać Pani Jadwiga Kaczyńska.

Cechy charakterystyczne „Ósemek” to przede wszystkim bardzo silne poczucie sprawiedliwości, widoczna asertywność przechodząca a agresję, stawianie na „siłę” w relacjach z otoczeniem a także potrzeba silnej kontroli, niejednokrotnie pod płaszczykiem opiekuńczości. Jako, że typologia zakłada, iż pod wpływem czynników zewnętrznych osobowość ulega nieustającym przemianom, z łatwością można przewidywać zmiany w postawach prezentowanych przez człowieka.

Poczucie sprawiedliwości to bardzo pozytywna cecha pod warunkiem, że silne ego nie określi jego ram według własnych subiektywnych przekonań. Jest wielce prawdopodobne, że tak stało się w przypadku Jarosława Kaczyńskiego. Sztywne i indywidualne oceny i podziały na „dobro” i „zło” wyraźnie wybijały na powierzchnię w wielu działaniach polityka na przestrzeni wielu lat. Nałożyła się na to cecha wszystkich „Ósemek”, które klasyfikują ludzi na tych, którzy są „z nimi” i na tych, którzy są „przeciw nim”, czyli wrogów. Osoby takie z niezwykłą łatwością znajdują przeciwnika, gdyż walka w „słusznej sprawie” jest dla nich motorem napędowym. Świat i życie postrzegają w kategoriach walki i bardzo trudno zauważyć im przewagę strategii koncyliacyjnych nad siłowymi, jeśli nie jest to z definicji możliwe.

Stawianie na „siłę” w relacjach zewnętrznych jest w pewnym stopniu efektem szczególnego podejścia do siebie samego, polegającego na braku akceptacji własnej wrażliwości i słabości. Taka taktyka traktowania siebie często przyczynia się do budowy struktury psychopatycznej osobowości.

Jarosław Kaczyński znajduje się w szczególnym okresie swojego życia, gdyż dotknęło go wielkie cierpienie z powodu straty Brata i ciężkiej choroby Matki. Najzdrowszym rozwiązaniem dla psychiki człowieka jest w takiej sytuacji próba konfrontacji z bólem i bezsilnością i pełne przeżycie okresu żałoby, które musi trwać wiele miesięcy. W związku z silnym ego, które „zabrania” dopuszczenia tych uczuć, kojarzących się ze słabością, ból zamienia się w gniew i agresję. Obroną staje się atak skierowany na zewnątrz. Nie można wykluczyć, że dodatkowym elementem wzmagającym agresję, może być uświadomione lub nieuświadomione poczucie winy. Może ono dotyczyć odpowiedzialności Jarosława Kaczyńskiego za inspirowanie brata do kandydowania na urząd Prezydenta. Lech Kaczyński reprezentował odmienny typ osobowości, który niewątpliwie przyczyniał się do okupienia sprawowanej funkcji ogromnym stresem i wyczerpaniem psychofizycznym. Najprawdopodobniej obydwaj bracia nie byli przygotowani na falę krytyki, której słuszność lub jej brak nie jest tu najistotniejszy. Jarosław obserwował cierpienia Lecha i własnej Matki, a jako osoba która jest „obrońcą rodziny i słabszych” z powodów charakterologicznych, narastała w nim nienawiść i chęć odwetu. Nieznany jest udział Jarosława Kaczyńskiego w decyzjach dotyczących tragicznego lotu 10 kwietnia, ale gdyby taki udział, nawet w formie nieświadomej inspiracji, się pojawił,  poczucie winy, być może wypierane musi dominować.

Strategia obronna „ zaatakuję was, zanim wy zaatakujecie mnie” może być zatem realizowana bez opamiętania i w sposób bardzo agresywny.

W tej sytuacji stan wojny z przeciwnikiem jest zapewne sposobem na uniknięcie konfrontacji z własnym bólem. Może niestety powodować szereg zachowań o charakterze psychopatycznym w powiązaniu z kolejną strategią typu ósmego – „jeśli mnie nie posłuchacie to gińcie marnie”.

Nie wiedzę w tej trudnej, osobistej sytuacji najmniejszych szans na rozwój osobowości Jarosława Kaczyńskiego w zdrowym kierunku budowania w sobie pokładów empatii do samego siebie i otoczenia. Ból, cierpienie i chęć odwetu na prawdziwym bądź wyimaginowanym wrogu będą dominowały osobowość przez najbliższe lata, gdyż są to uczucia i emocje, które nie mają szans na osłabnięcie. Możemy zatem oczekiwać działań bardzo ostrych, przekraczających niejednokrotnie granice zdrowego rozsądku, gdyż napędzane są niezwykle dużą siłą odśrodkową.

W wymiarze politycznym może to skutkować przekształcaniem się Prawa i Sprawiedliwości w formację gromadzącą wokół jej przywódcy osoby o podobnych cechach i usuwaniu w cień bądź kompletną eliminację osobowości o charakterze bardziej umiarkowanym i koncyliacyjnym. Z tego powodu możemy oczekiwać, że polska polityka najbliższych lat stanie się polem krwawej wojny psychologicznej, która może w bezpośredni sposób mieć przełożenie na wojnę społeczno- polityczną pomiędzy zwolennikami PiS i przeciwnikami, czyli całą resztą sceny politycznej. Manipulacja dokonana na wyborcach przed wyborami prezydenckimi, polegająca na wykreowaniu fałszywego obrazu Jarosława Kaczyńskiego jako polityka bardzo empatycznego i gotowego do współpracy, świadczy jedynie o poziomie determinacji w walce o realną władzę, która stanowiłaby zapewne narzędzie  zemsty na środowiskach subiektywnie obciążanych winą za nieszczęścia, które dotknęły Jarosława Kaczyńskiego  i jego bliskich.