Tak się jakoś przez ostatnie miesiące dzieje, że ciągle pojawiają się wokół mnie ludzie, którzy nie potrafią się zakochać, nieszczęśliwie zakochują, albo zauroczają, są porzucani, odbijają, porzucają albo są porzucani. Staram się w takich sytuacjach jakoś doradzić ale zauważam, że nie przynosi to żadnych efektów. Kwestie zauroczeń, miłości, pożądania, to kwestie emocji. Emocje mają to do siebie, że po prostu są , pojawiają się i mało kto potrafi je zracjonalizować.
Kiedyś w gronie tak zwanych terapeutów i psychologów rozmawialiśmy o problemie, który bezpośrednio nas dotyczy. Dotyczy potroszę tak, jak celebrytów i chociaż nimi nie jesteśmy, to mechanizm jest ten sam. Ludzie widzą w nas tylko część naszej natury, osobowości. Mądrze mówi, potrafi doradzić, może napisał książkę, albo wypowiadał się w telewizji, zna różnych znanych ludzi. Po jakimś czasie okazuje się, że staje się ideałem kobiety, mężczyzny. Nie ważne jak wygląda, ile ma lat i jaki jest naprawdę. To wiedzą nasi bliscy. Wiedzą to, co kiedyś uroczo powiedziała nieśmiertelna amerykańska diva CHER:
? Większość moich fanów nie dopuszcza do siebie myśli, że podobnie jak oni sikam, robie kupę i mam biegunki, nie wspominając, że bywam tak okropna, że sama ze sobą nie wytrzymuję?
Zauroczenie jednak nie dotyczy tylko nas. Coś robi ?pstryk? i wiemy, że to ta, to ten. Zupełnie jak w przechodzonym kawale:

W pociągu, do pięknej kobiety przysiada się przeciętny mężczyzna. Marzy sobie, że gdyby taka kobieta jego zechciała, byłby najszczęśliwszym facetem na świecie. Nawet nie wie jak nawiązać rozmowę bo kobieta go wręcz paraliżuje. Po chwili niebiosa zsyłają okazję. Kobieta kicha. Na zdrowie- od razu wykorzystuje okazję przeciętniak. Pada odpowiedź- no dzienkuje, ja zawdy jak nie bzdze to ckom.
Czar pryska bardzo szybko. Zauroczenia mogą jednak trwać bardzo długo. Są ludzie, którzy wręcz uwielbiają żyć zauroczeniem. Nierealna partnerka, czy partner jest zawsze atrakcyjniejszy niż konfrontacja. Robią to świadomie? Nigdy. Mówią wtedy, że są nieszczęśliwie zakochani. Zawsze zastanawiam się ile w nieszczęśliwym zakochaniu jest masochizmu a ile prawdziwych uczuć. Chyba jednak więcej masochizmu. Kochać kogoś, kto nas nie zauważa? Czy to jest miłość? A jaka jest definicja miłości? Chyba nie ma takiej. Każdy ma własną.
Wielu ludzi ma także syndrom pociągu do niedostępnego. Najatrakcyjniejsza jest czyjaś partnerka albo partner. Pociąga nas to, co jest niedostępne. Przecież na kursach manipulacji jest to jedna z podstawowych technik. Im bardziej mnie nie obchodzisz, tym bardziej ciebie pociągam. No tak, ale czy naprawdę nie jesteśmy w stanie tego w sobie zauważyć? Nie, nie jesteśmy! Potrafimy zrobić wiele krzywdy partnerom i partnerkom tych, do których robimy bawole oczy i im samych a przecież podobno ich kochamy.
Zawsze, na początku zakochujemy się w wizerunku. Z tego powodu najwięcej małżeństw i związków rozpada się bo wizerunek z pierwszych miesięcy znikł. W ?IOTF? napisaliśmy z Tomkiem, że dopiero kiedy pojawiają się u partnera wiatry i nie może ich ukryć, wiemy, że kochamy. Kochamy dobre dni, złe dni, dobroć, agresję, podkrążone oczy, siwiejące włosy. Kochamy wszystko, choć wiele nas denerwuje.
Część ludzi tak gloryfikuje wizerunek, że szuka idealnej partnerki, czy partnera. No cóż, w przyrodzie nie zaobserwowano trwałych bytów, które byłyby idealne. To największy problem. Kiedy chcesz kochać to, co pozytywne a nie potrafisz tego, co negatywne, nigdy nie dojdziesz do stanu miłości ?pomimo?.
Zaraz odezwą się zauroczeni. My także byśmy to kochali! No o tym nie przekonacie się apriori. To zawsze wychodzi po roku, czasem kilku latach, wspólnych radościach, tragediach, być może rozstaniach. Najsilniejsze są te związki, w których nie ma pary ćwierkających wróbelków, tylko tłukące się ze sobą dwa zwierzaki.
Ktoś kiedyś zapytał mnie, czy wybaczyłbym zdradę. To bardzo trudne pytanie. Zawsze odpowiadam na nie pytającym tak samo. Zdrada to bolesny błąd, jeśli się zdarzyła. Zdrada jednak to tylko słowo. Jeśli ktoś ma romans na boku- nigdy. To dla mnie zdrada miłości. Jeśli była to chwilowa słabość- wtedy ważne jest jak silna jest miłość obydwu stron. To nie prawda, że ludzie kochający nie zdradzają. To właśnie ta różnica pomiędzy miłością i zauroczeniem. To emocje, które nie zawsze podlegają kontroli. To słabość naszego systemu.
Dla mnie miłość jest uczuciem nie ?za coś?, tylko pomimo wszystkiego. Oczywiście kochamy wiele cech naszych bliskich ale jeśli nie potrafimy pokochać tego, co nam się nie do końca podoba, nie kochamy w pełni.
Zatem na koniec moja własna definicja miłości. Zauroczenie to bardzo silna emocja ale jeśli nie dotknie życia, nie może być nazwana miłością. Zakochanie to połączenie chemii, emocji, wizerunku. Kochanie to żywe życie z kwiatami, błotem, radością, bólem. Kochanie jest wtedy, gdy ktoś jest w stanie poświęcić siebie za człowieka, którego kocha. Nie zastanawia się czy skoczyć do wody, gdy on tonie. Nie racjonalizuje, że utonąć mogą razem bo bez niego życie straci sens.
Każdy taką miłość może znaleźć, musi jednak do niej być gotowy. Ta gotowość zdarza się niezależnie od wieku. U niektórych nie przychodzi nigdy. Miłość bowiem nie znosi ego, stawiania na swoim, manipulacji, zaborczości a ponad wszystko nie trawi małostkowości. Miłość zapomina o małostkowości, o słowach wypowiedzianych w gniewie, o spojrzeniu na inną osobą z otwartymi ustami, puszczonym oku. Miłość jest ? Tylko trzeba być na nią gotowym.