Grażyna Dobroń to kobieta nadzwyczajna, mistrzyni dziennikarstwa, wspaniały człowiek. Miałem przyjemność poznać Grażynę ponad siedem lat temu. Oczywiście znałem jej głos z radiowej Trójki dużo wcześniej. Pierwsze spotkanie było bardzo zaskakujące. Okazało się, że spotkałem otwartą, ciepłą optymistkę, która zaprasza gościa nie po to aby epatować swoją mądrością, tylko uważnie go słuchać. To nie zmieniło się do dziś a jest to cecha tak mało spotykana wśród dziennikarzy, że mogę sam wymienić zaledwie kilka osób. Mistrzostwo w tym zawodzie nie jest dziełem przypadku. Grażyna ma tak ogromną wiedzę, że onieśmieliłaby kilku profesorów, a jednak nigdy ją nie epatuje. Co więcej Jej skromność jest zadziwiająca. Często słyszę ciepłe słowa o sobie i myślę wtedy, że słyszeć je od osoby, która wie znacznie więcej ode mnie, to zaszczyt.

To już druga książka Grażyny Dobroń, ale znowu przebija z niej ta nieprawdopodobna skromność bo Grażyna właściwie zadaje tylko pytania, na które odpowiadają tak zwani „specjaliści” jak ja. W tej książce jednak to pytania są najważniejsze. Wybrane te najistotniejsze, celnie zadane, znakomicie skompilowane. To autorka dokonała wyboru z setek, może tysięcy wypowiedzi a do tego trzeba mieć ten ogrom wiedzy i doświadczenia, jaki ma Grażyna.

Tak, Grażyna jest optymistką i może się wydawać, że taka Pani Redaktor to ma klawe życie. Ani nie miała, ani teraz nie ma także, ale krzesa w sobie ten optymizm aby dać go ludziom, którzy tak bardzo go potrzebują. Tak, bardzo zazdroszczę Grażynie wielu cech, które posiada ale jest to taka pozytywna zazdrość, że można mieć tyle mądrości życiowej aby nawet w najtrudniejszych sytuacjach widzieć słońce. Bardzo chciałbym się tego nauczyć od Grażyny Dobroń dlatego czytam od deski do deski jej książki i uczę się, co i Wam polecam.