Oglądałem program Tomasza Lisa w którym gośćmi via satelita byli Jan Tomasz Gross i jego Małżonka. Tematem rozmowy była książka, którą Gross ma wydać w USA i w Polsce. Książka opisuje głównie bestialstwo Polaków, którzy masowo wydawali Żydów Niemcom, mordowali ich oraz grabili masowe groby.

Należę akurat do tej wąskiej grupy Polków, która nie myśli o polskim narodzie w kategoriach radio-maryjnego patriotyzmu. Uważam i uważałem, że każdy naród ma swoje charakterystyczne cechy, ale jedna jest niewątpliwie wspólna dla wszystkich narodów. Ogromna część każdego z nich to przyzwoici, mądrzy i dobrzy ludzie. W każdym narodzie są szumowiny, złodzieje, bandyci i moralny szmelc. Tak też jest i było z nami Polakami.

Niestety Gross postanowił zrobić karierę na prowokowaniu i niedomówieniach i przypuszczeniach. W trakcie rozmowy nie był w stanie udowodnić skąd podaje liczby kilkuset tysięcy Żydów, którzy ucierpieli z rąk Polaków. Liczba kilkaset w trakcie programu zmieniła się w kilkadziesiąt tysięcy. Większość zdań i podpisów pod zdjęciami zawiera słowa typu „prawdopodobnie”.  Główny zarzut ? rozkopywanie grobów zbiorowych w poszukiwaniu rzeczy cennych rozsierdził mnie wyjątkowo. Gross sugeruje, że Polacy robili to dla zysku i sugeruje pewnego rodzaju zezwierzęcenie.

Tak się składa, że moja matka ma 80 lat i pamięta II wojnę. Pamięta nieprawdopodobny głód, który cierpiała ona i jej rodzeństwo. Mój Dziadek, który przed wojną pracował na Poczcie Polskiej i był odznaczony przez premiera Sławoja Składkowskiego  (na co mam dokument) podczas jej trwania kradł chleb dla dzieci z niemieckiej fabryki. Sam prawie nie jadał bo miał ośmioro dzieci. Z tego powodu miał tak zapadnięty brzuch, że bochenek chleba chował pod pasek. Jestem przekonany, że gdyby mój dziadek mógł uratować swoje dzieci rozkopywałby także mogiły. Kiedy ośmioro małych dzieci zjada talerz wodnistej zupy z brukwi i zaczyna przymierać głodem, każdy ojciec zrobi wszystko co moralne i niemoralne by ich ratować.

Jestem przekonany, że byli wśród Polaków podli szmalcownicy, obrzydliwe ludzkie kreatury ale na zdjęciach pokazywanych przez Grossa nie widać dobrze ubranych i wypasionych obywateli okupowanej Polski tylko wygłodniałych, zamęczonych, biednych ludzi, którzy starają się ratować siebie.

Grossowi nie chodzi o żadną prawdę, jak zgodnie podkreślają historycy. Jego książki są jak teledyski Lady GaGa. Zawartość muzyczna jest przeciętna, ale przyciągają prowokacją. Przecież podobne książki już publikowano także w Polsce ale kto o nich wie? O Grossie wiedzą wszyscy i zupełnie nieświadomie promują Lady Gagę nawet nie historii, tylko socjologii. Koleś ma świetny pomysł na promocję ale wszyscy starają być się poprawni politycznie i przytakują, że proceder miał miejsce. Mnie także jest wstyd za tę część polskiego narodu, której nienawidzą Litwini, Ukraińcy, Żydzi, Czesi. Zdecydowanie mają za co i powinniśmy wiedzieć dlaczego. Promujmy jednak historyków i wiedzę historyczną a nie pajaców. Nauczmy się przepraszać, także Rosjan za ofiary z polskich obozów koncentracyjnych w dwudziestoleciu międzywojennym, obywateli innych nacji, posypmy głowę popiołem, ale róbmy to na podstawie rzetelnej informacji historycznej a nie publikacji, których nie powstydziłby się Fakt czy Superekspres. Ja sam pamiętając także o tym, że ponad 6000 Polaków jest odznaczonych Żydowską nagrodą ?Sprawiedliwy wśród narodów świata? mogę przeprosić za wszystkie bestialstwa, których dokonali moi przodkowie ale nie chcę tego robić pod wpływem Lady Gaga!