Z raju do kraju- czyli twarde lądowanie

Jeszcze wczoraj 29 stopni Celsjusza, wspaniałe błękitne morze, kwitnące bugenwille, banany i pomarańcze na drzewach, kosmiczny widok rafy koralowej z pochowanymi w niej jeżowcami, rybami w tysiącach kolorów, uśmiechniętą Galiną, miałczącym kucharzem i sklepikarzami mówiącymi „zajebiszcze”, a dziś rano Okęcie, deszcz i aż wstyd przyznać piękna, czysta Polska:-). Jak wszytko może być relatywistyczne. Dzisiaj rano wsiadając do samolotu uśmiechy i opowiadania rodaków i płacz kobiety, która koczując, czeka na samolot ponad 12 godzin. Dla niej Egipt był koszmarem. Dla mnie ciepłym morzem i beztroskim wypoczynkiem. To mój trzeci pobyt  w hotelu Bella Vista zatem nic mnie nic zaskoczyło, ale właśnie tak miało być- spokój i kompletne oderwanie od realiów przed nadchodzącymi tygodniami, kiedy grafik szkoleń zapełniony jest ponad granice psychicznej i fizycznej wytrzymałości. Całe szczęście spotkania z ludźmi to nie tylko praca ale także przyjemność, misja, jakkolwiek tego nie nazwę. Powróciłem z dawką siły i energii do działania, coraz bardziej szanujący siebie, nie pozwalający na wchodzenie na głowę, z dużą porcją dobrych emocji dla dobrych ludzi i równie dużą siłą, która stawia opór nieuczciwości, z którą się od czasu do czasu spotykam. Łatwiej ją rozumiem bo wiem, że tylko ludzie, którzy mają piekło w sobie potrafią stwarzać piekło innym. A tak na prawdę nie jest to piekło, tylko szczekanie małych piesków bo agresja ma zawsze postać małego bezbronnego pieska, który szczeka aby odstraszyć. Czasami należy jednak takiego pieska pogonić, żeby zrozumiał, że ani brak uczciwości, ani agresja czy nienawiść nigdy nie wygrają z dobrocią, współczuciem, empatią, uśmiechem, miłością. Wszystko jednak miesza się w naszych życiach i jedno nie może istnieć bez drugiego tak, jak nie można docenić egipskiego słońca, gdy nie ma polskiego jesiennego deszczu i na odwrót. A dla spragnionych zieleni i słońca i dla samego siebie kilka obrazków z Bella Visty i cieszę się na jutrzejszy spacer po polskim lesie i zapaleniu świeczek na grobach najbliższych.

1 Comment

  1. I jeszcze udaje gupa że niby nie wie o co chodzi

Dodaj komentarz

© 2019 Mirek Słowikowski

Theme by Anders NorenUp ↑